Co Biblia i Talmud mówią o ukamienowaniu nieposłusznego syna

Rabini śpieszą z całą serią warunków czyniących zastosowanie prawa dotyczącego ukamienowania dziecka niemożliwym.
Czyta się kilka minut
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara

„Przez trzy lata szkoła Szamaja nie zgadzała się ze szkołą Hilela. Ci twierdzili: »Prawo jest zgodne z naszym stanowiskiem«, zaś tamci utrzymywali: »Prawo jest zgodne z naszym stanowiskiem«. Ozwał się głos z nieba: »Zarówno te, jak i tamte są słowami Boga żywego« [hebr. elu wa-elu diwrej Elohim chajim]”. Proto-rabini Hilel i Szamaj wielokrotnie wiedli ze sobą dysputy – nigdy po to, by bić pianę, lecz by możliwie dojść do prawdy na chwałę Nieba.

Nieważne, co akurat w tym momencie roztrząsali ani jaki był koniuszek tej opowieści – prawo musi być wszak jednoznaczne. Z przytoczonego fragmentu Talmudu zaczerpnięte zostało wyrażenie używane do poświadczania wartości różnych interpretacji tego samego fragmentu nauczania Tory. Wprawdzie zwyczajowo tłumaczy się „słowa Boga żywego”, jednak z punktu widzenia języka równie uprawniony wydaje mi się przekład: „Zarówno te, jak i tamte są żywymi słowami Boga”.

Świetnym przykładem żywych słów Boga wydaje mi się kwestia ochrzczona w Biblii Tysiąclecia mianem „syn nieposłuszny i krnąbrny”: „Jeżeliby miał kto syna rozpustnego i krnąbrnego, któryby nie słuchał głosu ojca swego, i głosu matki swojej, a karcili go, ale nie słucha ich, [rodzice przyprowadzą go do starszych miasta i powiedzą im]: »ten syn nasz rozpustny jest i krnąbrny, nie słucha głosu naszego, żarłok jest i opój!«. I ukamionują go wszyscy mieszkańcy miasta jego kamieniami, na śmierć” (Pwt 21, 18-21; Cylkow).

Wprawdzie i wśród młodocianych przestępców zdarzają się potwory, ale tu widzimy raptem jeden z – w porywach do dwóch, zależnie od przekładu – grzechów głównych. Ukamienować dziecko? Rabini w Talmudzie dookreślają, cóż takiego ten syn zmalował: otóż zjadł na raz tartemar mięsa (200 g) i wypił pół logu wina (250 ml). Trzynastolatek? Ale rabin Josi, na wszelki wypadek, podbija stawkę do 400 g i pół litra. Następnie mamy całą serię warunków, czyniących zastosowanie tego prawa niemożliwym. Dla przykładu: „nie słucha głosu naszego” – matka i ojciec muszą mieć taki sam głos (a nie: mówić w tej sprawie jednym głosem). Niezmiennie zachwyca mnie ten wyimek z Talmudu: „Jednakże nigdy nie było i nigdy nie będzie [takiego syna]. To dlaczego zostało [o nim w Torze] napisane? Znajdź znaczenie homiletyczne i otrzymaj [za roztrząsanie tej kwestii] nagrodę”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2024

W druku ukazał się pod tytułem: 400 g mięsa i 0,5 l wina