Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Chrześcijański kształt patriotyzmu

Chrześcijański kształt patriotyzmu

29.04.2017
Czyta się kilka minut
Dokument Episkopatu dotyczy ważnych dla Polski spraw. Jest wyważony. Nikogo nie wymienia po imieniu. Już w pierwszym dniu spotkał się z żywą reakcją, bynajmniej nie zawsze pozytywną. Wolno mieć nadzieję, że zbyt szybko nie spocznie w archiwach.
Gdańsk. II Pomorski Marsz w obronie TV Trwam, 2012 r. Fot: Wojciech Stróżyk/Reporter/EastNews
N

Na konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski 28 kwietnia został przedstawiony przygotowany przez Radę ds. Społecznych dokument Episkopatu zatytułowany „Chrześcijański kształt patriotyzmu”. Praca nad dokumentem rozpoczęła się w 2016 roku. Jak wyjaśnił przewodniczący Rady metropolita wrocławski abp Józef Kupny, dokument jest „odpowiedzią na prośbę wiernych, którzy z jednej strony – tak samo jak i Kościół – zauważyli pewne ożywienie postaw patriotycznych, ale z drugiej strony byli świadkami pewnych zachowań i postaw pod sztandarami patriotyzmu, które kłóciły się z duchem chrześcijańskim i z Ewangelią. W związku z tym trzeba było dać jakiś instrument, wskazówki, jak chrześcijanin powinien podchodzić do zagadnienia patriotyzmu”. Arcybiskup podkreślił, że liczący 13 stronic dokument nie jest „Księgą Patriotyzmu Polskiego”. „Ten dokument – powiedział – wyznacza pewne ramy; działania, które się w nich mieszczą, mają znamię chrześcijańskie. Wykraczających poza te ramy już takimi nazwać nie można”. Dokument wyraźnie nawiązuje do aktualnej sytuacji w Polsce Czytamy w nim: „możemy jednak dostrzec w naszym kraju pojawianie się postaw przeciwstawiających się patriotyzmowi. Ich wspólnym podłożem jest egoizm.(…) także egoizm narodowy, nacjonalizm, kultywujący poczucie własnej wyższości, zamykający się na inne wspólnoty narodowe oraz na wspólnotę ogólnoludzką. Patriotyzm bowiem zawsze musi być postawą otwartą”. Dokument jest dostępny w internecie, wystarczy wpisać do wyszukiwarki jego tytuł.

Na pytanie, czemu dokument nie pojawił się wcześniej, abp Kupny tłumaczył, że jako wyrażający stanowiska całego Episkopatu (został przyjęty na 375 posiedzeniu plenarnym) wymagał on debaty na forum Konferencji i uwzględnienia zgłoszonych poprawek. Zapytany zaś o praktyczne skutki, np. czy będzie skutkował zakazem wspierania przez duchownych organizacji narodowych, jak np. ONR, abp Kupny odpowiedział, że „dokument nie jest [pismem – red.] prawnie wiążącym biskupów diecezjalnych. Każdy z ordynariuszy może księżom na terenie własnej diecezji dać wytyczne co do postępowania”. Dokument jest adresowany przede wszystkim do wychowawców, instruktorów harcerskich, katechetów, księży, którzy głoszą kazania i powinni sobie przeczytać najpierw ten dokument”powiedział abp. Kupny

Na dokumentu Episkopatu bodaj jako pierwsi zareagowali liderzy organizacji narodowych. W obszernym oświadczeniu podpisanym przez prezesa Ruchu Narodowego, prezesa zarządu głównego Młodzieży Wszechpolskiej i kierownika głównego Obozu Narodowo-Radykalnego napisali: „ Z wdzięcznością przyjmujemy dokument Konferencji Episkopatu Polski, który w tak jednoznaczny sposób afirmuje patriotyzm w każdym aspekcie życia społecznego. Dziękujemy za docenienie wysiłków wielu środowisk, w tym organizacji narodowych, w patriotyczne odrodzenie i przebudzenie, którego doświadczamy w ostatnich latach w naszej Ojczyźnie. Utożsamiamy się z poglądem wyrażonym przez Episkopat…”. Zapytany o to oświadczenie, abp. Kupny, odniósł się do niego z dużym dystansem.

Dokument Episkopatu dotyczy ważnych dla Polski spraw. Jest wyważony. Nikogo nie wymienia po imieniu. Już w pierwszym dniu spotkał się z żywą reakcją, bynajmniej nie zawsze pozytywną. Wolno mieć nadzieję, że zbyt szybko nie spocznie w archiwach.

 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...ale i traconego życia. Ale pomimo tych strat, w dziwnej żywotności wciąż pleni się po świece i pokazuje coraz to nową twarz. Krzyż i Zmartwychwstanie.

...coraz to tę samą, starą maskę.

Ale Kościół świętymi apostołami stoi-ci są autentyczni

byli - przeminęli, a jak stoi, każdy widzi

"Dlaczego to, co jest już nieszczęściem innych krajów, ma się stać także nieszczęściem naszego? Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to nie tylko problem uchodźców, to zderzenie kulturowe - abp Marek Jędraszewski podczas spotkania z wiernymi w kolegiacie św. Anny w Krakowie" +++ "Jest to systematycznie zaprogramowane, i finansowane, odejście od tradycyjnej koncepcji państwa narodowego, by stworzyć mieszankę, ras narodów i wyznań – swoistą wieżę Babel – wyjaśniał arcybiskup. +++ Nawet pani kanclerz Angela Merkel stwierdziła, że polityka multikulti skończyła się fiaskiem. Wiemy, że w Europie Zachodniej powstają nie społeczeństwa, które wzajemnie się przenikają na zasadzie braterstwa, ale tworzą się getta, będące bardzo często ośrodkiem terroryzmu – mówił abp Jędraszewski."

No właśnie. Nawiasem pisząc - pogratulować Krakowianom nowego arcy... oświeconego.

Biedny, nieszczęśliwy,zdominowany, wręcz szykanowany przez tych niedobrych katolików pod przywództwem Episkopatu. Jest takie miejsce w Europie, wcale niedaleko, gdzie drogi Eddie mógłbyś w pełni, zakwitnąć, jak botaniczny ogród.Tam znajdziesz spełnienie, jak myślę za niewielkie pieniądze. Gdzie ta kraina szczęśliwości? To brukselska dzielnica Molenbeeck, czyli kraina powszechnej szczęśliwości, dla takich herosów prawdy,jak i ty i tobie podobnym.

Szanowny Pan równie dobrze mógłby mnie straszyć muchą tse-tse, niedźwiedziami grizzli albo Babą Jagą. Ja tu, gdzie się urodziłem i żyję, realny i poważny problem mam z nienawistną i patologicznie obłudną społecznością katolicką co najwyżej, w szczególności z jej hierarchami i kapłanami, nie z muzułmanami.Pańska cienka kpina pod hasłem Molenbeeck mnie nie rusza - zjeździłem pół świata, i o wiele więcej napotykałem na swej drodze paskudnych chrześcijan, niż muzułmanów , buddystów czy hinduistów. Zastanawiam się, czy Szanowny Pan, przy tych swoich wyrazistych poglądach, miałby jeszcze czelność spojrzeć w lustro i powiedzieć głośno "jestem chrześcijaninem"?..

Jestem chrześcijaninem. Lecz to nie oznacza, że jestem durniem. Ja nie kpię z Molenbeecku, ja stwierdzam fakt, o którym pan dobrze wie, tym bardziej że zwiedził pan pół świata. W owym Molenbeecku, po zmroku policja wchodzi z pomocą komandosów. To prawda czy fałsz? To może pan winien mieć problemy ze spojrzeniem sobie w lustro? Z powodu pańskiej nieograniczonej hipokryzji. Oczywiście rozumiem że pan jako wojownik o powszechne braterstwo, chciałby takie Molenbeecki w Polsce? Tylko daleko od nich mieszkać. Ja ani daleko ani blisko, Molenbeecki są nam niepotrzebne, dość mamy swoich rodzimych problemów.I mówię o tym wprost.

Jest kompletnym idiotyzmem przywoływanie jako argumentu za ksenofobią i szczuciem przez biskupa przeciwko uchodźcom i wyznawcom innych niż polski katolicyzm religii przykładów typu ciemna uliczka w podejrzanej dzielnicy na drugim końcu świata. Nie staram się nawet uzasadniać, Szanownemu Panu to z pewnością nic nie da. Pan nienawidzi innych, ich odmiennością jest do tego prawdopodobnie przerażony - i to jest sedno sprawy. Nawet nie współczuję, to pożałowania godny przypadek, proszę Pana. A tak na marginesie, po tych Pańskich deklaracjach mogę śmiało stwierdzić, że chrześcijanin z Pana jak z przysłowiowej koziej de rajzentasza. Z Panem Bogiem.

Gdybym miał oczekiwać współczucia, od ludzi pańskiego pokroju, to chyba rzeczywiście byłbym pożałowania, godnym przypadkiem. A pańskie zaliczenia, czy też nie, to interesują mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg.Miłego weekendu życzę, bo tylko tyle mogę dla pana zrobić.

Przecież są to , czarno na białym, cytaty przytaczane z wypowiedzi jednego z najważniejszych, naszych, purpuratów. Czy Szanowny DRU ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Proszę sobie w takim razie włączyć swój katolicki głos w każdym domu i posłuchać genialnego Hosera. I to już po powstaniu tego głosu Episkopatu o nienawiści.

rozróżnieniem manipulacji, jakiej dokonuje Eddie? Przecież on wyrywa z kontekstu wypowiedzi cytaty, by plugawić. To kpina i bezczelność.Robi to z czystej i bezinteresownej nienawiści do wszystkiego co ma w sobie nazwę "katolicki".Jeżeli to zaszkodzi KK, to podpisałby cyrograf z diabłem, tak trudno to zauważyć? Nie sądzę, bo przynajmniej jest szczery i to doceniam. A ty Melchiorze kim jesteś? Wierzącym, niewierzącym. Bo wiesz, jeżeli ktoś pisze w dziale "wiara", to choć trochę winien mieć związki z ową wiarą. Chyba że jak Eddie, pisze by z wiarą walczyć. Bo ona mu nie po drodze.

Szanowny DRU , zanim rzucisz oskarżenie, sięgnij do źródeł. Przed chwilką sięgnąłem i oto co znalazłem: - Dlaczego to, co jest już nieszczęściem innych krajów, ma się stać także nieszczęściem naszego? Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to nie tylko problem uchodźców, to zderzenie kulturowe - abp Marek Jędraszewski podczas spotkania z wiernymi w kolegiacie św. Anny w Krakowie przestrzegał przed sprowadzaniem imigrantów do Polski. Na początku spotkania z cyklu "Dialogi w kolegiacie”, które odbyło się w czwartkowy wieczór, studenci złożyli abp. Markowi Jędraszewskiemu życzenia z okazji imienin. Następnie metropolita krakowski wygłosił kilkunastominutową katechezę, którą poświęcił objawieniom prywatnym z racji 80-lecia obrazu „Jezu ufam Tobie". Według mnie, pokrywa to się w 100% z cytatami tak zawzięcie wysyłanego przez Ciebie (zawziętego katolika - rozumiem), za granicę eddiepolo. Co do Twych dociekań dotyczących mojej osoby- wara de mnie. Nie życzę sobie być lustrowanym i rozliczanym przez dziwne umysły. Mam swoje przekonania, sumienie i sam się z tego rozliczam. Przed sobą, nawiasem mówiąc.

dlaczego tzw. uchodźcy z takim uporem, chcą emigrować do bogatych krajów Europy a nie do znacznie bliższych i zresztą bogatszych muzułmańskich krajów, takich jak Arabia Saudyjska, Katar? Przecież to ich bracia w wierze są. Dlaczego im nie chcą pomagać? Tak na marginesie uchodźcą się jest na terenie pierwszego obcego kraju, po tym z którego się uciekło. Wniosek? Olbrzymia większość to zwykli emigranci a nie żadni uchodźcy. Emigranci do socjalu, bo robić się nie chce a wygodnie żyć, na koszt innych. Mam świadomość że nie dotyczy to wszystkich, jednak bardzo dużej grupy. Ja też jak Eddie, trochę jeżdżę po świecie. Ostatnio byłem w Danii i Szwecji i miałem możliwość obserwowania ich zachowania w praktyce. Jeszcze nie tak dawno, kręgi liberalno- lewicowe, nawet w tych krajach, powodowane poprawnością polityczną udawały, że problemu nie ma, lecz coraz częściej ulega to zmianie, oby nie za późno. Rozumiem Melchiorze, że jak będziesz sie w jakimś temacie wypowiadał kilkanaście minut a później jakiś Edi, wybierze z tego 3 zdania, to oczywiście będziesz w pełni ukontentowany.Bo ja bym nie był, ale ja mam w/g ciebie dziwny umysł. Na koniec, tu nie chodzi o żadna lustrację, tylko o zwykłe przyznanie się do pozycji z jakich się wypowiadasz. To nakazuje moim zdaniem przyzwoitość. No ale ja mam dziwny umysł.Zresztą wypowiedziałeś się.Przed samym sobą, może rozliczać się tylko ateista.Mnie to absolutnie nie przeszkadza, ani nie mam nic przeciwko temu.

To delikatnie mówiąc zwyczajne nadużycie, próba utożsamiania osoby i poglądów jednego biskupa z kościołem katolickim. Krytyki jego słów z atakiem na tenże. A już z wiarą - ach, drogi Panie, tu się już Pan kompletnie zakapućkał... (nb niektórzy mówią, że wiara jest łaską - ja twierdzę, że może być przekleństwem). Moim zdaniem Pańskie zacietrzewienie w obronie tego człowieka i atakach na mnie świadczy jedynie o celności mojego komentarza. Za poświęconą mi uwagę Bóg zapłać, zachęcam do dalszego czytania i przemyśliwania moich tekstów. p.s. Co do szczerości - tak, ma Pan racje. W życiu z reguły walę prosto z mostu, co myślę - nieraz był z tego zamęt, ale per saldo zdecydowanie warto.

wiara jest łaską.Na końcu mojej wypowiedzi, napiszę panu, dlaczego wiara jest łaską a pan, drogi panie zapamięta to do końca swojego życia. Wcześniej pozwolę sobie stwierdzić, że mimo wszystkich różnic, coś nas łączy, cenimy sobie szczerość. Przy czym są pewne odmiany szczerości. Pańska szczerość jest wybiórcza. Pana nie interesuje walka z biskupem Jędraszewskim, tylko z KK.Arcybiskup to ważny element tegoż, czyli oczernianie biskupa, powoduje oczernianie Kościoła i jego osłabienie, pana zdaniem oczywiście. Nihil novi mogę powiedzieć. Ilu takich było przed panem? A ilu będzie po panu? Ty jesteś Piotr opoka, na tej opoce zbuduje Kościół mój a bramy piekielne go nie przemogą.......Tyle w temacie szczerości. A teraz obietnica. Wiara jest łaską.Tak. Dlaczego? Kiedyś Eddie stracił wiarę w Boga, ale Bóg nie stracił wiary w Eddiego. Amen.

szczęka mi opadła. Brakuje jedynie klasycznego argumentu tzw. wierzących - "jeszcze będziesz prosił o katolicki pogrzeb". Nie będę.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]