Chleb i igrzyska: początek rządu Meloni we Włoszech

„Europa żyje w tożsamościach swoich narodów” – tak Giorgia Meloni, nowa włoska premier (nie życzy sobie, by używać wobec niej feminatywów), wpisała się w księdze gości Parlamentu Europejskiego, gdy wkrótce po objęciu urzędu złożyła wizytę w Brukseli.
Czyta się kilka minut
Giorgia Meloni w siedzibie Komisji Europejskiej w Brukseli, 3 listopada 2022 r. / FOT. VALERIA MONGELLI/AFP/East News /
Giorgia Meloni w siedzibie Komisji Europejskiej w Brukseli, 3 listopada 2022 r. / FOT. VALERIA MONGELLI/AFP/East News /

Ten wpis dobrze oddaje delikatną równowagę między integracją a podkreślaniem suwerenności, jaką Meloni stara się zbudować w relacjach z Brukselą, na razie sceptycznie do niej nastawioną. Sceptycznie, bo w wypowiedziach Meloni nie brakowało dotąd pogróżek wobec unijnej biurokracji – choć postulat wyjścia ze strefy euro, głoszony przez nią w 2014 r., wszyscy traktują jako nieistotny dziś błąd młodości (podobnie jak czarne koszule i rzymskie saluty niektórych nowych podsekretarzy stanu, uwiecznione na zdjęciach z imprez studenckich). Meloni musi szybko zaspokoić przynajmniej część oczekiwań dotyczących wsparcia rodzin i firm w kryzysie energetycznym. A żeby móc się więcej zadłużyć na ten cel, potrzebuje zaufania rynków. Stąd rzeczowy ton spotkań w Brukseli, wybranej symbolicznie na cel pierwszej zagranicznej wizyty.

Choć więc chleb wymaga ugodowej postawy i kontynuacji większości polityk poprzedniego rządu (tak krytykowanego), tym bardziej nowa ekipa próbuje zyskać w igrzyskach. Jednym z pierwszych posunięć był projekt przepisów o zwalczaniu całonocnych muzycznych rave parties, organizowanych na dziko w wielu miastach. Ale zaspokojenie tęsknot elektoratu za ładem i porządkiem okazało się nieproste – nowe prawo sformułowano tak niechlujnie, że mogłoby objąć prawie każdą formę zgromadzenia. Teraz rząd kombinuje poprawki.

Drugim obszarem twardości na pokaz stała się imigracja przez Morze Śródziemne. Przez ponad tydzień rząd nie zgadzał się na zacumowanie dwóch statków organizacji pomocowych z wyłowionymi z morza uciekinierami z Afryki (via nieludzkie obozy przejściowe w Libii). W końcu częściowo uległ: pozwolono zejść na ląd kobietom i dzieciom; co do reszty Rzym uważa, iż przyjąć powinny ich kraje, w których zarejestrowano statki. Podobne działania utrudniające (na granicy prawa) działania na morzu podejmował w 2018 r. ówczesny minister Matteo Salvini, szef partii Liga, dziś mniejszościowego partnera koalicji. Jeśli historia miałaby się powtórzyć, pat w tej sprawie może trwać przez całą kadencję. ©℗


CZYTAJ TAKŻE:

KIM JEST GIORGIA MELONI: Blond faszystka, krzycząca baba – tak nazywają ją polityczni przeciwnicy. To polityczka, która bezpardonowo dzieli świat na „my” i „oni” >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 46/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Chleb i igrzyska: początek rządu MelonI