Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Chciał, aby Warszawa była wielka

Chciał, aby Warszawa była wielka

12.12.2017
Czyta się kilka minut
Niewiele brakowało, żeby historia o nim zapomniała, jak zapomniała o większości prezydentów Warszawy. Jednak Stefan Starzyński stał się legendą.
Prezydent Warszawy Stefan Starzyński w towarzystwie zastępcy dowódcy OK I Warszawy gen. Henryka Krok-Paszkowskiego i komendanta garnizonu warszawskiego płk. Stanisława Machowicza podczas uroczystości z okazji Dnia Wojska Polskiego, 15 sierpnia 1939 r. NAC
W

Więzienie Pawiak, grudzień 1939 r. Strażniczka – Polka związana z konspiracją – mówi do więźnia: „Panie prezydencie, czas uciekać!”. W odpowiedzi słyszy: „Zbyt wielu z was zapłaciłoby za to życiem. Zostaję”.

Kilka dni później Stefan Starzyński zostanie rozstrzelany.

W obozie jenieckim pewien pułkownik zapyta potem gen. Tadeusza Kutrzebę (który najpierw dowodził Armią „Poznań”, potem z jej resztkami przebił się do stolicy i jako negocjator podpisywał akt jej kapitulacji): „Lepszy burmistrz bez legendy, ale żywy, czy burmistrz z legendą, ale półtora metra pod ziemią?”.

1.

Jest 5 września 1939 r. Z balkonu ratusza Starzyński patrzy w dół. Plac Teatralny zalany ludźmi: idą ze spuszczonymi głowami, milczący, z dobytkiem na plecach. Między nimi wyładowane auta i furmanki. Ciągną na drugą stronę Wisły.

„Gdzie oni idą? Przecież będą potrzebni miastu” –...

22357

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo ciekawy artykuł, nigdy bliżej się ta postacią nie interesowałam, ale przeczytałam z zainteresowaniem. Nie podoba mi się tylko włączenie w tekst osoby Bartoszewskiego (do którego żywię sympatię, uprzedzam ewentualne ataki!). Rozumiem, że poszerza kontekst, ale wg mnie zupełnie moglibyśmy się bez tego obyć. Osoba prezydenta sama w sobie jest wystarczająco intrygująca. Jakkolwiek, proszę autora nie traktować tego jak krytykę, tylko drobną uwagę.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]