Reklama

Ładowanie...

Celebracja pokoju nam nie wychodzi

06.11.2017
Czyta się kilka minut
Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego: Świecimy anielskim światłem dopiero w sytuacji granicznej: trzeba powstania warszawskiego albo Solidarności, żeby dostrzec, że jesteśmy wspólnotą, która ma zobowiązania moralne.
ADAM GUZ / GETTY IMAGES
P

PAWEŁ BRAVO: Symbol Polski Walczącej kojarzy się z polskością równie mocno jak orzeł: wiele osób nosi go na koszulkach i przykleja na samochodach. O co teraz Polska walczy?

JAN OŁDAKOWSKI: Pamięta pan młodzieżowe protesty przeciwko podpisaniu porozumienia ACTA? Ich uczestnicy myśleli, że chodzi o jakiś rodzaj zamknięcia internetu i żarliwie bronili swojej wolności w sieci. Oni także sięgali po znak Polski Walczącej. Najwyraźniej jest on znakiem walki o słuszną sprawę. Widać zresztą, że posługują się nim ludzie z różnych stron barykady, że jest żywy i dyskutowany.

Tylko czy polskość to zawsze walka? Bo nie jest przecież walką budowanie domów, oranie ziemi, przycinanie drzewek owocowych.

Dzisiejszą Polskę, jeżeli chodzi o historię, definiuje XX wiek. Mimo całego dyskursu o insurekcjonizmie, powstanie styczniowe czy listopadowe nie są już w nim...

18044

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]