Reklama

Boris Johnson odchodzi. Ale nie za imprezy w pandemii

07.07.2022
Czyta się kilka minut
Brytyjski premier podał się do dymisji – po dwóch latach i 349 dniach na stanowisku. Zrezygnował też z przewodniczenia Partii Konserwatywnej.
Boris Johnson podaje się do dymisji, 7 lipca 2022 r. Fot. JUSTIN TALLIS/AFP/East News
J

Johnson ustąpił, ale chciałby pozostać na Downing Street do czasu, gdy zostanie wybrany jego następca. Znaczna część jego partyjnych kolegów, a także opozycja, chcieliby jednak odsunąć go od władzy jak najszybciej, właściwie natychmiast. Dokładny harmonogram wyboru nowego lidera partii, a tym samym nowego szefa rządu, ma zostać przedstawiony w przyszłym tygodniu.

Już teraz jednak trwają gorączkowe spekulacje, kto podejmie wyzwanie i spróbuje przejąć przewodnictwo Partii Konserwatywnej. Wybranie następcy premier Theresy May, która sprawowała tę funkcję przed Johnsonem, zabrało około 40 dni – możliwe, że teraz uda się ten czas jeszcze skrócić. Na pewno jednak powinno to nastąpić przed październikiem, gdy zaplanowana jest konferencja Partii Konserwatywnej.

Ostatnie dwa dni były nadzwyczajną kulminacją frustracji i gniewu w Partii Konserwatywnej i rządzie – najpierw do...

4626

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]