Reklama

Wielka Brytania: Raport Sue Gray

Wielka Brytania: Raport Sue Gray

31.01.2022
Czyta się kilka minut
Brytyjczycy mogą już przeczytać, co działo się na Downing Street podczas towarzyskich spotkań i przyjęć organizowanych w czasie lockdownu.
Boris Johnson, 26 stycznia 2022 r. Fot. AP/Associated Press/East News
B

Brak wysokich standardów podczas niektórych zgromadzeń, zła ocena sytuacji i nadmierna konsumpcja alkoholu znalazły się we wstępnej wersji raportu urzędniczki służby cywilnej Sue Gray, która prowadziła wewnętrzne dochodzenie w sprawie organizowanych w czasie lockdownu towarzyskich spotkań i przyjęć w siedzibie premiera na Downing Street. Boris Johnson po raz kolejny przeprosił i przyznał, że przyjmuje ustalenia raportu. „Musimy przejrzeć się w lustrze i wyciągnąć wnioski” – powiedział.

Po dniach pełnych napięcia i spekulacji, kiedy raport będzie opublikowany, czy w całości czy tylko we fragmentach, Brytyjczycy mogą przeczytać, co działo się na Downing Street od maja 2020 r. do kwietnia 2021 r. Choć na 12 stronach wyczekiwanej publikacji znalazła się lista imprez, które odbyły się tam w czasie, gdy pandemiczne restrykcje tego zakazywały, to szczegółów oraz niespodzianek brak. Trudno uznać za zaskakującą konkluzję, że niektóre ze spotkań na Downing Street „nie powinny się odbyć” lub „nie powinny tak przebiegać” – to obywatele wiedzieli sami.

Jest też stwierdzenie, że struktury przywództwa na Downing Street są rozdrobione i skomplikowane, a to sprzyja rozmywaniu się odpowiedzialności (Johnson już zapowiedział, że się tym zajmie). A także zalecenie, by wyciągnąć wnioski już teraz, nie czekając na wynik dochodzenia prowadzonego przez londyńską policję.


Dariusz Rosiak: Kłopoty Borisa Johnsona są różnej natury, ale można je sprowadzićdo dwóch kwestii: coraz mniej Brytyjczyków mu wierzy, a coraz więcej się z niego śmieje.


 

Sue Gray swoje dochodzenie prowadziła kilka tygodni, policja wkroczyła do akcji kilka dni temu, gdy wydawało się, że publikacja raportu może być kwestią godzin. Informując o rozpoczęciu swoich działań, policja zwróciła się do Gray z prośbą o minimalne odniesienie się w przygotowywanym raporcie do wydarzeń, będących przedmiotem policyjnego dochodzenia. Teraz urzędniczka przyznaje, że zmusiło ją to do znacznych ograniczeń i sprawiło, że pełen raport analizujący informacje, które zebrała, nie jest możliwy do zaprezentowania.

Tymczasem to od zawartości tego dokumentu uzależniano polityczną przyszłość premiera Borisa Johnsona. Wielu posłów Partii Konserwatywnej dopiero po jego publikacji zamierzało podjąć decyzję, czy zgłosić wniosek o zmianę przywódcy czy też pozostawić Johnsona na stanowisku. Czy krótki i bardzo ogólnikowy raport im teraz wystarczy?

Wiadomo, że narastała wśród nich frustracja z powodu zwłoki i kolejnych szkód, jakie w publicznym wizerunku premiera i jego partii wyrządzała ciągnąca się „partygate”. Raport był potrzebny do zamknięcia tej sprawy. Dymisji premiera domaga się opozycja, ale to od partyjnych kolegów Johnsona zależy teraz dalszy rozwój wypadków. Zaś Brytyjczycy swoje zdanie będą mogli wyrazić w sondażach, a w maju – głosując w lokalnych wyborach.

Tekst aktualizowany 31 stycznia.


Czytaj także: Fala zakażeń w Wielkiej Brytanii opada, znoszone są restrykcje. Na czoło problemów wysuwa się stan systemu ochrony zdrowia po dwóch latach pandemii.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka działu Świat, specjalizuje się też w tekstach o historii XX wieku. Pracowała przy wielu projektach historii mówionej (m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego)  i filmach...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]