Biskupi ruszyli na wojnę o lekcje religii w szkole. Oskarżają rząd o dyskryminację wierzących

Ostatnie rozporządzenie ministry Barbary Nowackiej Prezydium Episkopatu nazwało „aktem bezprawnym”. Jednak głos biskupów w okresie przedwyborczym jest „wołaniem na puszczy”.
Czyta się kilka minut
Biskupi ruszyli na wojnę o lekcje religii w szkole
Przedstawiciele Episkopatu Polski. Warszawa, 11 czerwca 2024 r. // Fot. Adam Burakowski / East News

Rzadko kiedy episkopat publikuje komunikaty w niedzielę. Tym razem tak się stało, bo powód był dla biskupów ważny. W piątek ministra edukacji Barbara Nowacka ogłosiła rozporządzenie regulujące lekcje religii, wprowadzające dwie główne zmiany: od września religia będzie nauczana wymiarze tylko jednej godziny tygodniowo, a nie dwóch jak do tej pory, oraz obligatoryjnie lekcje religii odbywać się będą przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych.

Choć biskupi sprzeciwiali się zapowiadanym zmianom już wcześniej, tym razem w oświadczeniu nie tylko nazwali rozporządzenie MEN „aktem bezprawnym”, ale dostrzegają w nim „działania konfrontacyjne wobec osób wierzących”. Skąd ten ostry ton mimo pewnych ustępstw poczynionych przez ministrę Nowacką?

Religia w szkołach na nowych zasadach

W pierwotnym projekcie zasada „lekcje religii na początku lub na końcu zajęć” nie miała wyjątków. Ostatecznie Nowacka zgodziła się, że jeżeli do 15 września na religię zapisze się cała klasa, to będzie się ona mogła odbywać na dowolnej godzinie lekcyjnej. Zrezygnowano także z udzielenia dyrektorom prawa łączenia klas i oddziałów także wtedy, gdy na religię zapisze się więcej niż 7 osób (ta zasada minimum siedmioro uczniów pozostała). Nowacka także zgodziła się, by w klasach I-III nie tworzyć grup z różnych roczników.

Episkopat godził się na zredukowanie lekcji religii do jednej godziny tygodniowo, ale w perspektywie kilku lat, by katecheci mogli się przekwalifikować. Domagał się wprowadzenia religii lub etyki jako przedmiotów obowiązkowych i odrzucał zasadę katecheza na pierwszej lub ostatniej lekcji (bojąc się, że będzie to skłaniać do rezygnacji z religii w ogóle, ale ignorując fakt, że przy i tak przeładowanych programach dzieci niechodzące na religię mają dodatkowe okienka w szkole).

Biskupi na wojnie o religię w szkołach

Gdy porównać oczekiwania episkopatu z ustępstwami MEN, widać, że są one jedynie kosmetyczne. Ministra Nowacka ma świadomość, że w ostatnich latach religia w szkole coraz bardziej traci społeczne poparcie, a uporządkowanie tego tematu było obietnicą wyborczą KO. Koalicja niewiele ryzykuje, a może nawet zyskać na sporze z Kościołem. W każdym razie sprzeciw wobec reformy religii nie ma potencjału paliwa wyborczego dla opozycji, takiego jak zapowiedź wprowadzenia obowiązkowej edukacji zdrowotnej z elementami wychowania seksualnego. Ten pomysł wzbudził silny społeczny sprzeciw. W okresie przedwyborczym Nowacka musiała się z niego wycofać.

Na pytanie, czy episkopat planuje zaskarżyć rozporządzenie MEN do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego w Episkopacie Polski bp Wojciech Osial odpowiedział wymijająco: „Kościół ma prawo wykorzystać wszystkie możliwości prawne w obronie praw rodziców i uczniów”. Wygląda na to, że taki ruch wśród biskupów nie jest poważnie brany pod uwagę. W Polce wierzący uczniowie nie są dyskryminowani – Kościół by zapewne taki proces przegrał.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”