Reklama

Ładowanie...

Anatomia manipulacji

09.12.2013
Czyta się kilka minut
Przeczytałem „Anatomię skandalu” Marcina Kościelniaka („TP” nr 49/13), czyli artykuł na temat konfliktu w Starym Teatrze. Dawka manipulacji, jaką zafundował Czytelnikom autor, kojarzyć się może tylko z sennym koszmarem.
Z

Z całego tekstu wynika, że „Dziennik Polski” stosuje metody donosu i stoi na czele jakiejś ultrakatolickiej czarnej sotni kołtunów. Pomijam fakt, że oskarżanie akurat mnie o radykalne prawicowe poglądy jest śmieszne, zwłaszcza w kontekście tego, że po objęciu funkcji naczelnego usunąłem z łamów „Dziennika” felietony Stanisława Michalkiewicza, Janusza Korwina-Mikkego oraz Jana Pietrzaka. Ważne jest coś innego. Poetyka zniekształcenia, stosowana przez Marcina Kościelniaka. Czytamy w jego tekście, że „Dziennik” oburzyło zainteresowanie chorwackiego reżysera tematem polskiego antysemityzmu, który według nas „nie ma nic wspólnego z tekstem wieszcza”. A przecież, jak notuje Kościelniak, o antysemityzmie Krasińskiego pisała prof. Maria Janion.
Czy autor w ogóle czytał publikacje „Dziennika”? Śmiem wątpić. Już w pierwszym artykule (22 listopada) o próbach do „Nie-Boskiej komedii” red....

3039

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]