Afrykańskie precedensy

Laurent Gbagbo ma szansę przejść do historii jako kolejny afrykański przywódca, który sprawia, iż stereotypy na temat Czarnego Lądu przestają być stereotypami.
Czyta się kilka minut

Zabiegający o reelekcję prezydent Wybrzeża Kości Słoniowej przegrał wybory - co się w Afryce zdarza - ale podobnie jak liczni koledzy nie chce rozstać się z urzędem i przywilejami. Kraj względnie spokojny, gospodarczo stabilny i zamożny (największy na świecie eksporter kakao) - stoi dziś u progu wojny domowej. Spór "na górze" szybko przeniósł się "na dół", odgrzewając podziały społeczne i religijne. W tle zaś mamy dawne mocarstwo kolonialne (Francja, posiadająca tam bazę wojskową), które tym razem wolałoby nie ingerować bezpośrednio, ale z drugiej strony nie może być bezczynne, skoro żyje tam 12 tys. "rodaków", a francuskie firmy wypracowują jedną trzecią PKB Wybrzeża. I tak dalej...

Według francuskiego dziennika lokalnego "Republicain Lorrain": "jeśli pominąć dramaty i katastrofy głodowe,

sprawy Afryki nigdy jeszcze nie wywołały tak wielkiej mobilizacji wspólnoty międzynarodowej", jak teraz w przypadku Wybrzeża. W istocie, nagle i Unia Europejska, i Unia Afrykańska, i Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej (Ecowas), i USA, i ONZ, słowem: wszyscy naciskają na Gbagbo, by odszedł pokojowo. Na razie bez skutku - ale już samo to jest sytuacją precedensową.

Jeśli presja odniesie skutek i Gbagbo odejdzie, będzie to kolejny precedens na kontynencie. Podjęcie takiej decyzji byłoby łatwiejsze, gdyby uzyskał gwarancje bezpieczeństwa: dla siebie i zgromadzonego majątku - jako prezydent stał się bowiem szybko człowiekiem bogatym. Tylko że to również byłby precedens, bynajmniej nie pozytywny.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 02/2011