Adżaria: kres satrapii

Specjalnością Adżarii była zielona herbata, wczasy nad Morzem Czarnym i przemyt. Pieczę nad interesem od 1991 r. trzymał czerwony książę, potomek arystokratów, Asłan Abaszydze. W początkach lat 90., kiedy Gruzja się rozpadała, w Adżarii było spokojnie.
Czyta się kilka minut

Popierany przez Moskwę Abaszydze wprowadził w autonomii stosunki feudalne, podkreślając odrębność od Tbilisi, ale - w przeciwieństwie do Abchazji i Osetii Południowej - nie ogłosił niepodległości i nie prowadził wojny z władzami centralnymi. Grunt zaczął się mu usuwać spod nóg, gdy jesienią 2003 r. w Tbilisi zwyciężyła “rewolucja róż". Nowy prezydent Michaił Szaakaszwili zabrał się do zbierania rozproszonych księstewek.

Klucz do uregulowania stosunków między Tbilisi a Batumi leżał w Moskwie, dokąd Abaszydze latał “na konsultacje" i skąd w decydującym momencie - w nocy z 4 na 5 maja - przyleciał “czarny goniec": szef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Igor Iwanow, aby nakłonić księcia do wyjazdu. I choć można się było spodziewać, że Kreml sięgnie po argument siły (w Adżarii jest baza wojsk rosyjskich), postawiono na wariant pokojowy. Być może z Tbilisi zawarto nieformalną umowę: Rosja nie walczy po stronie Abaszydzego, za to Tbilisi likwiduje u siebie ośrodki bojowników czeczeńskich i uszczelnia granicę. Czy to trwała tendencja, czas pokaże. Rosja chce przy tym stoliku ugrać tyle, ile może - karty rozdaje już Waszyngton, a Moskwa może je co najwyżej potasować.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2004