Reklama

Śmierć i milczenie

Śmierć i milczenie

16.10.2006
Czyta się kilka minut
W krótkim odstępie czasu w Moskwie zginęły w zamachach dwie osoby: wysoki urzędnik państwowy i znana dziennikarka krytykująca władze. Budowany przez Władimira Putina mit o stabilnej i bezpiecznej Rosji, w której wszystko układa się świetnie, a ludziom żyje się dostatniej, został podkopany.
P

Pozostało przypuszczenie graniczące z pewnością, że życie polityczne przyjmuje coraz bardziej brutalne formy, a bezpieczeństwa nie może być pewien nikt. Bo zginęli ludzie, którzy byli symbolami: Andriej Kozłow, wiceprezes Centralnego Banku Rosji, zajmował się nadzorem bankowym; mówiono, że nie bierze łapówek. Na tle urzędniczej braci postrzegano go jako jedynego sprawiedliwego w Sodomie. Anna Politkowska, dziennikarka opozycyjnej "Nowej Gaziety", wygarniała władzom nieprawidłowości i zbrodnie; była Kasandrą wojny czeczeńskiej. Na tle dziennikarskiej braci, zajętej głównie usłużną obsługą władz, była postrzegana jako jedna z nielicznych nieprzekupnych w dyspozycyjnej masie ludzi pióra.

Komu zależało na ich śmierci? Oboje byli z wielu względów niewygodni, cichych i głośnych wrogów mieli aż nadto. Zostawmy jednak dywagacje "kto zabił", bo zbrodnie te pozostaną...

9389

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]