75 lat Joachima Trenknera

Pierwszy jego tekst wydrukowany w "Tygodniku" nosił tytuł "Niemieckie lustro" - i gdyby dziś wydawać antologię artykułów, które w minionych kilkunastu latach opublikował on na naszych łamach, byłby to tytuł idealny.
Czyta się kilka minut

Już od ponad dekady Joachim Trenkner jest korespondentem "Tygodnika" w Berlinie. W tym czasie opublikowaliśmy kilkaset jego tekstów: nie tylko o polityce, ale także o niemieckich debatach historycznych, o społeczeństwie, życiu codziennym, o kulturze.

Wcześniej przez prawie 30 lat był reporterem telewizyjnej stacji SFB z Berlina Zachodniego; przygotowywał reportaże o Europie Środkowej i Wschodniej. Jeszcze wcześniej, w latach 60., zaczynał jako dziennikarz w amerykańskim "Newsweeku", gdy przez kilka lat mieszkał w USA. W 1980 r. był w Gdańsku podczas strajków, współpracował z opozycją w NRD, która dostarczała mu nagrane potajemnie materiały filmowe - dzięki tej "siatce" na Zachód dotarły także nagrania z wielkich demonstracji w Lipsku jesienią 1989 r.

W minioną sobotę, 18 września, Joachim Trenkner skończył 75 lat.

Achim, serdecznie gratulujemy i życzymy stu lat!

Przyjaciele z "Tygodnika"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2010