Reklama

Żywemu nie przepuścić

Żywemu nie przepuścić

07.12.2020
Czyta się kilka minut
8

829 380 – tyle zwierząt mieli zastrzelić od października 2019 r. do końca września 2020 r. polscy myśliwi oraz ich komercyjni goście z zagranicy. Oznacza to, że w tym okresie statystycznie co 36 sekund od śrutu i kul polujących padało jedno dzikie zwierzę. Z planów na przyszły rok wynika, że do końca marca 2021 r. odstrzał obejmie kolejnych 1,56 mln osobników – w tym 114 łosi, 202 tys. bażantów, 103,8 tys. jeleni, 219 tys. saren, 238 tys. lisów i 178 tys. dzików.

Powyższe zastawienie opublikował w sieci Mazowiecki Ruch Antyłowiecki powołując się na statystyki samego Polskiego Związku Łowieckiego oraz Lasów Państwowych. W odpowiedzi PZŁ zarzucił aktywistom manipulację danymi i zapowiedział skierowanie sprawy do sądu. W komunikacie na stronie Związku brak jednak konkretów – poza korektą liczby kół łowieckich podanej przez MRA. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Głównym argumentem w replice PZŁ nie jest jedna czy dwie liczby podane z niewielkim błędem, ale kontekst [https://www.pzlow.pl/odpowiedz-polskiego-zwiazku-lowieckiego-na-publikacje-mazowieckiego-ruchu-antylowieckiego-z-dnia-30-listopada-2020/] Zresztą, pal sześć myśliwych! Hobbystyczne strzelanie do zwierząt to przyjemność dla mnie niepojęta. Jednakże MR nie publikuje na fejsie (jak Ruch Antyłowiecki) i mógłby pokusić się przynajmniej o zarysowanie szerszego, europejskiego tła problemu. Np. w sąsiednich Niemczech 400 tys. myśliwych (u nas ok. 120 tys.) zabija rocznie 4,5 mln sztuk zwierzyny (nie wiem, czy wlicza się 400 tys. zastrzelonych kotów i 30 tys. psów, czy tez jest to oddzielna rubryka w zestawieniach). Pewnie należałoby im doliczyć do rachunku część odstrzałów w Polsce, bo prawdopodobnie turystyka łowiecka w przeciwnym kierunku jest słaba albo żadna. Problem jest szerszy i z góry proszę o darowanie sobie argumentów, że nie powinno nas obchodzić, co inni robią ze "swoimi" zwierzętami. Zające nie mają paszportów.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]