Zyta Oryszyn i ocalanie świata

Rzadko była obecna w przestrzeni publicznej, niechętnie udzielała wywiadów.
Czyta się kilka minut
 / RAFAŁ MALKO / AGENCJA GAZETA
/ RAFAŁ MALKO / AGENCJA GAZETA

Zarazem „jakimś cudem umiała zawsze godzić swoją osobność z darem czułej przyjaźni i sejsmograficznym uwrażliwieniem na wszystko, co dzieje się dookoła. Promieniowała spontanicznością i żywymi emocjami” – napisała po jej śmierci Małgorzata Łukasiewicz.

Zmarła w minionym tygodniu w wieku 78 lat Zyta Oryszyn była pisarką i tłumaczką, a przed 1989 r. także działaczką opozycji. Po studiach na UW, podczas których poślubiła Edwarda Stachurę (małżeństwo miało przetrwać 10 lat), wydała pierwszą powieść „Najada”; debiut wyróżniono Nagrodą im. Wilhelma Macha. W latach 70. publikowała w pismach drugiego obiegu. Pracowała w sekretariacie „Tygodnika Solidarność”, w PAP i dzienniku „Rzeczpospolita”. Wydała pięć powieści i dwa zbiory opowiadań. Jej ostatnią książkę „Ocalenie Atlantydy” uhonorowano Nagrodą Literacką Gdynia oraz Gryfią.

Całą twórczość poświęciła właściwie jednemu tematowi: opisywała sposób, w jaki najnowsza tragiczna historia obeszła się z losami zwykłych ludzi. Oddawała im głos w swej prozie, której zasadą była gawęda, anegdota, przypowieść. Nie miewała wieczorów autorskich, nie występowała w mediach. Wolała, by to, co napisane, broniło się samo.

Na pytanie, czy boi się śmierci, odpowiedziała kiedyś słowami Woody’ego Allena: „Wolałabym być nieśmiertelna, niż tworzyć nieśmiertelne dzieła”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2018