Reklama

Zostań i walcz

Zostań i walcz

29.11.2015
Czyta się kilka minut
Północna Syria to dziś faktyczne państwo syryjskich Kurdów. Zachód obiecuje im pomoc, ale niewiele robi. Tymczasem to stąd mogłaby wyjść lądowa ofensywa przeciw dżihadystom.
Kurdyjska uroczystość wojskowa na cmentarzu poległych żołnierzy.  / Fot. Witold Repetowicz
Kurdyjska uroczystość wojskowa na cmentarzu poległych żołnierzy. / Fot. Witold Repetowicz
D

Doktor Szirwan ma 27 lat. Studia medyczne skończył w Damaszku, tuż przed wybuchem syryjskiej wojny. Wkrótce potem jego rodzina postanowiła uciekać – do Niemiec.

Pochodzą z podwójnej mniejszości: religijnej (jako jezydzi) i etnicznej (jako Kurdowie). Nie wróżyło to im dobrze w szybko rozwijającym się konflikcie. – Reżim Asada nas nie akceptował, bo jesteśmy Kurdami, a sunniccy fanatycy chcieli nas zawsze wymordować z powodu naszej religii – mówi lekarz.

Rodzina najpierw uciekła więc do Turcji, gdzie nawet uzyskali wizy w niemieckim konsulacie – i to, jak mówią, całkiem łatwo. Ale gdy przyszła jego kolej na spotkanie z konsulem, Szirwan, zamiast na nie pójść, wysłał rodzinie esemesa, że wraca do Syrii: do rodzinnego Qamiszlo, w północno-wschodnim zakątku tego kraju. Blisko stąd do granicy z Turcją i Irakiem.

– Długo byli na mnie wściekli za to, co zrobiłem. Ale w...

20995

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]