Reklama

Zostań bezdomnym

Zostań bezdomnym

20.03.2016
Czyta się kilka minut
Jałmużnik papieża Franciszka, abp Konrad Krajewski, opowiadał mi ostatnio o pogrzebie jednego ze swoich podopiecznych, rzymskiego bezdomnego, który kilkanaście dni temu umarł tam, gdzie żył.
Fot. Marek Szczepański dla „TP”
Szymon Hołownia / Fot. Marek Szczepański dla „TP”
N

Na chodniku prowadzącej do Bazyliki św. Piotra, reprezentacyjnej Via della Conciliazione. Ceremonię urządzono po królewsku: śpiewy, kwiaty, w kościele karmelitów – kilkaset osób. Podobno jakaś kobieta, która wstąpiła do kościoła na chwilę modlitwy, zapytała: „Czyj to pogrzeb, jakiegoś księdza, biskupa?”. „Nie, tak żegnamy naszego brata bezdomnego” – usłyszała. I rozpłakała się.

Pewnie nie tylko ja mam takie wrażenie, że są takie pogrzeby, na których patrzy się przed siebie, i takie, na których patrzy się do tyłu. Pierwsze to zwykle pożegnania z ludźmi, którzy – jak mówi Ewangelia – na ziemi „nie odebrali jeszcze swojej nagrody”. Gdy odchodzą święci albo biedacy – jakoś mniej jest rozpaczy, więcej podszytej radością nadziei, że jeśli gdzieś jest sprawiedliwość, to ten człowiek będzie z niej teraz korzystał na maksa. A skoro tak – to może tej nadziei wystarczy kiedyś i dla mnie...

5203

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Żadnych kwiatów, żadnych śpiewów, żadnej ceremonii. Pospieszny pochówek na miejscowym cmentarzu - i to jest wszystko na co może liczyć bezdomny. Zawsze odczuwam silny niepokój gdy księża, a zwłaszcza ci z zakonu, który na sztandarach dużymi literami wypisuje opiekę nad bezdomnymi i wykluczonymi "załatwiają sprawę" w ten sposób.

co to za funkcja? "Jałmużnik papieża Franciszka"

Sądzę, że Jałmużnik Papieża to ktoś bardzo ważny skoro jałmużna jest czymś bardzo ważnym w Kościele katolickim.

Rok Miłosierdzia i wizyta Franciszka w kraju Narodu o Kamiennych Sercach. Gdzie Człowiek na pewno nie jest drogą Kościoła. Smutne.

Nawet jak jest dobrze. Nic na to jednak nie wskazuje aby bezdomni mieli zniknąć z naszych miast i ulic. Sądzę, że ksiądz proboszcz w każdej parafii mógłby przy okazji każdego pogrzebu odkładać 5 złotych na "pochówek bezdomnego". Przy 100 pogrzebach rocznie ( chyba taka jest mniej więcej średnia krajowa ) na kwiatki się uzbiera ( a może nawet i na śpiew ). Ewentualnie można też wystawić w kościele skarbonkę z napisem: "Na pochówek bezdomnego".

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]