Reklama

Znowu o pięknie

Znowu o pięknie

12.10.2020
Czyta się kilka minut
Mamy znakomity wysyp przewidywań, gdzie oto będzie teraz urzędował Jarosław Kaczyński. Czy mianowicie będzie sobie siedział, jak zawsze, w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, czy raczej przeniesie się z całym majdanem do gabinetu służbowego, przysługującego mu z racji wicepremierowania.
W

Wróżbom tym jakże często towarzyszą ostatnio bardzo niepochlebne opinie na temat wyglądu warszawskich biur Prawa i Sprawiedliwości. Opinie o estetyce budynku, w którym się mieszczą, wykładzin tam obecnych, zasłon, kotar, kulawych krzeseł i plam od kawy na tapicerkach (choć – to szczegół, ale przecież ważny – prezes Kaczyński pije tylko herbatę). Takie to rzeczy wypisuje wielkonakładowa prasa z obcym kapitałem, czekająca na repolonizację.

Tak samo niepiękne są opinie o okolicy biura PiS-u, co jakoby wynika z silnego promieniowania odeń brzydotą. A więc powiada się, że okoliczne parkingi, podworce, bramy, krzywe bruki, komórki śmietnikowe, ba!, nawet świeżo wybudowane luksusowe wieżowce – że wszystko to jest ogromnie i ponadnormatywnie brzydkie, nawet jak na Warszawę. Że oto cała tamta okolica porasta szybko roślinnością ruderalną, charakterystyczną dla przydrożnych rowów,...

3873

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

męki twórczej pisząc ten felieton. I wydostał się z tego pobojowiska wstając w brudzie, pocie i krwi: "Zwyciężyłem! Napisałem o Kaczyńskim znowu, w kolejnym tygodniu. Bodaj bym oszalał, gdybym nie napisał. A nawet, jeśli oszaleję, to napiszę - cokolwiek! I jest! Może nawet ktoś coś z tego zrozumie. Piszcie mi komentarze, jeśli mnie rozumiecie, kochani!"

"Może nawet ktoś coś z tego zrozumie. Piszcie mi komentarze, jeśli mnie rozumiecie, kochani!" Z kontekstu niezbyt jasno wynika, komu owe komentarze pisać, koledze czy autorowi tekstu. Dla mnie przekaz tekstu jest dość czytelny i w zasadzie lubię czytać co tam się w głowie pana Stanisława ulęgło, choć nie przeczę, że wyspecjalizował się nieco zbyt mocno i trochę swój talent marnuje. Pański przypadek jednak jest beznadziejny. Niby podobne, specjalizacja mocno ukierunkowana jakby w przeciwną stronę, ale znawstwo wszelakiej dziedziny nauki i branż para naukowych jest powalające, a argumentacja nie do zbicia. Kochany Robercie, piszę ten komentarz choć pana nie rozumiem, nad czym nieco ubolewam.

czy chciał Pan przez to powiedzieć, że gdyby talent pana Stanisława przekazano Panu, to nie miałbyś ochoty pisać regularnych jarosławików? A może wiesz, że pisałbyś na tyle dobre, że aż utalentowane?

Mam propozycję dla Redakcji TP: zatrudnijcie Roberta Forysiaka na głównego cenzora TP. Zna się człowiek na wszystkim, więc sobie poradzi. Wam też odejdą niektóre artykuły. Po prostu zanim opublikujecie artykuł skierujcie go Roberta Forysiaka. Jak się mu spodoba- to drukujcie, jak się nie spodoba - to do kosza. Marnuje się człowiek, a Wy się narażacie na niepoprawność polityczną. Poskręcałoby go, gdyby ni napisał komentarza.

To dobry pomysł, ktoś kto wie o czym (o kim) nie wolno pisać i jak nie wolno pisać to dobry materiał na cenzora. Wprawdzie brakuje jeszcze elementu, czy każdemu wolno pisać ale ...

To nie jest wcale taki dobry pomysł. Gdyby tutaj działał urząd cenzora ze mną w roli głównej, to nie miałbym szansy przeczytać twego komentarza. Ani chybi zostałby zatrzymany na etapie korekty językowej. Trzeba by było poprawić twój styl.

Przyganiał kocioł garnkowi ...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]