Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Nagrywalny

Nagrywalny

04.02.2019
Czyta się kilka minut
Fot. Grażyna Makara
B

Bardzo skuteczny jegomość, godny polecenia, zwłaszcza w szeroko pojętych sprawach budowlanki – tak można by podsumować wszystko, co słychać na tych nagraniach, świadczących wedle partyjnych deweloperów o smykałce godnej podziwu. Zaiste nie może tu być, w tej ocenie, żadnej wojny polsko-polskiej. Wypada pokornie przyznać rację tym opiniom. Na dodatek, rzec trzeba z satysfakcją, ów Austriak pięknie popłynął na umowach bodaj na gębę – to zawsze raduje serca nasze, niech opatrzności dziękuje, że mu bryki nie buchnęli spod domu albo nie nakarmili kebabem z chorej krowy, i że wrócił szczęśliwie do Wiednia. Z drugiej jednak strony jego pionierski wyczyn musi budzić szacunek. O tym jednak za moment.

Oto długośmy musieli czekać, by się wreszcie dowiedzieć, że nie mamy do czynienia z ofiarą losu i nowoczesności, tetrykiem bez konta, realizującym się w karmieniu kocurka, gibko...

4458

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Od 25 maja 2019 r., godz. 0:00, do zakończenia głosowania do Parlamentu Europejskiego trwa CISZA WYBORCZA. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej. Dowiedz się więcej >> 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„ Jest to strącenie z piedestału, cokolwiek to znaczy” - czyżby? Z Piedestału to strącono Niesiołowskiego, dobra z piedastaliku. Powiedziałem do żony, że żal mi go tak po ludzku i w męskiej solidarności. Powaliło cię - tak mi odpowiedziała. Prezes to twarda sztuka, kląć nie potrafi, zresztą wielu rzeczy nie potrafi, choćby takiej jak kierowanie autem. Kadry też sobie byle jakie dobiera. Swoją drogą, lepiej mu na starokawalerstwie, bo strach pomyśleć co by było gdyby wziął sobie żonę pokroju Antka. Wydymał gościa na niezłą kasę, a to oznacza koniec jego kariery na tym polu. W sumie, prawie wszystko czego się tknie, prędzej czy później okazuje się klapą. Tutaj jest właśnie pies pogrzebany, ta jego nieporadność, nieudolność na każdym kroku, która rzuca się w oczy. Swój chłop jednym słowem. Niby wykształciuch a niespecjalnie rozgarnięty, języków nie kuma, za granicę nie jeździ, a te jego wypady z kumplami na łono natury, w gustownych pelerynkach. To się musi podobać. Mam sporo znajomych, którzy się z nim identyfikują, sam poniekąd robię się jak on nieporadny na stare lata. Żonka na walentynki zafundowała nam masaż całego ciała - cholera by to wzięła, też wymyśliła.

jak wizerunek safanduły z kocią sierścią na spodniach i łupieżem na kołnierzu, co nie ma prawa jazdy i nie wie, z czym się je prezerwatywę - te infantylne ikonki dla naiwniaków ichnia propaganda tworzy ad hoc, jak komuś tam się uzna, że akurat pasuje - a jaki jest naprawdę i do końca prezes? no nie wiemy, ale co nas to obchodzi? mnie wystarczy, że [jak już dawno temu zauważył Wałęsa] za co się nie weźmie, to spi^przy, i że i od przeszło trzech lat pi^przy Polskę - również w tym kontekście głosuję na Niesiołowskiego, 3 xTAK

Mnie najbardziej bawi tzw. "przekaz dnia", że te taśmy to laurka dla prezesa...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]