Reklama

Znaki nadziei

31.07.2005
Czyta się kilka minut
To może być prawdziwy problem, zwłaszcza dla ludzi skrzywdzonych: czy podać rękę tym, których uważamy za łajdaków? A jeśli już zdecydować się na taki gest (a raczej: odmowę gestu), to w imię czego? Sprawiedliwości (kara, wyłączenie ze wspólnoty uczciwych) czy miłości (lek prowadzący ku nawróceniu)?.
N

Nie wiem, czy Jan Paweł II stawiał sobie w ogóle takie pytania (choć na pewno czynili to urzędnicy watykańscy). Jeśli chodzi bowiem o uścisk dłoni, Papież był niezwykle hojny - jakby, nie zważając na nic, chciał podać rękę wszystkim.

I rzeczywiście, wykonywał ten gest wobec bardzo wielu ludzi, bo jako papież po raz pierwszy na taką skalę spotykał się z ludźmi także poza oficjalnymi audiencjami. A wtedy przy odrobinie szczęścia mógł do niego podejść naprawdę każdy.

Jak w 1996 r. w Tours, we Francji. Kiedy Jan Paweł II przechodził obok... prostytutek - wspomina włoski watykanista Domenico del Rio - ,,jedna oderwała się od grupki. Jasnowłosa, z ustami umalowanymi na czerwono, zbliżyła się do Papieża i pocałowała go w policzek. On uśmiechnął się i uczynił gest błogosławieństwa".

***

Wielokrotnie...

3815

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]