Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W imię brata

W imię brata

14.08.2017
Czyta się kilka minut
NAGRODA GRAND PRESS 2017 | Jako strażnik spuścizny po Lechu Kaczyńskim i człowiek wierzący Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że brat nie jest zadowolony z wielu działań PiS. Bo rozmijają się z jego myśleniem o państwie i prawie, o życiu i ludziach.
ŁUKASZ OSTALSKI / REPORTER // MONTAŻ „TP”
P

Po przeczytaniu tego tekstu Jarosław Kaczyński może powiedzieć: „Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata! Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami!”. Tak atakował polityków opozycji podczas sejmowej debaty, w nocy z 18 na 19 lipca, gdy wypominano mu cytaty z Lecha Kaczyńskiego, stojące w sprzeczności z obecnymi działaniami PiS.

TEKST NAGRODZONY NAGRODĄ GRAND PRESS 2017 W KATEGORII "PUBLICYSTYKA"

Odrzucając nieakceptowalną formę i złowróżbną treść wypowiedzi, Kaczyńskiemu trzeba przyznać jedno: opozycja traktuje jego brata instrumentalnie. Gdy była jeszcze władzą, nie miała na ustach cytatów z Lecha. Przypomniała sobie o nich dopiero, gdy PiS przejęło władzę, a prezydencki brat został hegemonem. I pamięta tylko o tych frazach, które mogą...

30159

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

:)

To, że w Polsce taka prawica ma dziś "monopolistyczny rząd" jest efektem bezczelnych kłamstw i oszustw, jakich dopuściła się w trakcie kampanii wyborczej. Oraz bezprecedensowego i skandalicznego poparcia dla niej kościoła katolickiego, jego hierarchów i plebanów, podczas kampanii wyborczej i przez wiele lat przed nią. Szanowny Pan raczy fakty przyjmować do wiadomości - tu i teraz. Na koniec jednak uwaga zasadnicza - Kaczyński posiada władzę nie monopolistyczną, a uzurpatorską. Żadne wygrane wybory, żaden monopol nie usprawiedliwiają łamania przez rządzących Konstytucji RP, dewastowania systemu prawnego państwa polskiego, deptania reguł demokracji, ignorowania międzynarodowych umów i traktatów - a to jest sedno problemu a zarazem istota rządów kaczystów.

Niestety nie mam kopii ocenzurowanego przez redaktora TP komentarza. Obecny rząd otrzymał władze z woli Narodu, a to, że ta władza okazała się totalna, monopolistyczna, jest skutkiem wcześniejszych fatalnych i aferalnych rządów Tuska i jego koalicji PO-PSL oraz wyjątkowo nieudanej prezydentury B.Komorowskiego, który nie zdołał wygrać z "młokosem" Andrzejem Dudą i który z woli Narodu spod żyrandola wyleciał jeszcze wcześniej, po jednej kadencji jak Wałęsa. Nie pomogły w tym nawet prowokacje udawanego "zamachu", nie licząc tego, który owszem, był "udanym", to jest pamiętne trafienie go jajem na Ukrainie. Choć był to sfingowany "wybryk", należało go rozumieć jako ostrzeżenie ze strony tych co potrafią skutecznie strącać samoloty z prezydentami. No cóż, jak niektórzy powiadają jaki prezydent taki i zamach. Co do samego artykułu, to jest to element większej akcji, polegającej na stwarzaniu pozorów istnienia nawet dawniejszych już pęknięć między Kaczyńskim a Dudą. Ci, którzy do takich pęknięć dążą już ogłaszają powstanie partii prezydenckiej. Obwieszczanie rozłamu w obozie władzy jest póki co przedwczesne, a marna jakość obecnej opozycji nie daje jakichkolwiek alternatyw. Formacja Kaczyńskiego długo jeszcze porządzi Polską. Wystarczająco długo, żeby pozamiatać całą postbolszewię, co zapowiada długo oczekiwana ustawa dezubekizacyjna.

Dużo jadu nienawiści i prostackich złośliwości pod adresem PO i BK, wiele nadziei na trwanie pisowskiej dyktatury oszustów - de facto żadnych argumentów merytorycznych. No i jeden szkolny błąd - postbolszewia proszę Sz. P. właśnie w Polsce rządzi, w jej szeregach takie tuzy jak TW "Wolfgang" Przyłębski, agent Muszyński, stare komusze wygi tow. tow. Kryże, Cioch, Czabański, Jasiński, Aumiller, Szłapka, Karski, Kostrzewski, Pietrzak, Graczyk, Socha, Kaczmarek (tak, ten), Bahr, Wolski etc, etc. Na ich czele - a jakże, dogłębnie w bolszewickich uczelniach wyedukowany i doktoryzowany prawnik, specjalista od bolszewickich metod przekształcania prawa w bat na ciemny lud - Jarosław Kaczyński. +++ p.s. obecny rząd otrzymał władzę z woli dokładnie 18,6% uprawnionych do głosowania obywateli RP - niechże Sz. P. nie wygłupia się z tromtadrackim pokrzykiwaniem o 'Narodzie'. Te frazy spod Sz. P. ręki to żałosny bulgot, żywcem z partyjnego biuletynu. Prócz tego władzę dała pisowskim popłuczynom po komunie Konstytucja RP i na jej fundamencie ustanowione prawa. Pierwsze, co zrobili kaczyści po dojściu do władzy, to tę naszą Konstytucję podeptali. Mam nadzieję, że za te czyny zostaną tak surowo i bezlitośnie ukarani - oni i ich poplecznicy, choćby i w czerwone czapeczki wystrojeni - by w przyszłości już żadnemu psychopacie nie przychodziło do głowy zostać w Polsce führerkiem, żadnemu biskupowi ani plebanowi do polityki się mieszać.

Jakiż tam z mojej strony jad? Po prostu fakty. Ustawa dezubekizacyjna. obejmie 50 tys. esbeków i ubeków, obniżając im emerytury. Stąd z taką nienawiścią i zajadłością zwalczana jest formacja Kaczyńskiego, ale która też ma gwarantowane długie rządy, acz pod pewnymi warunkami. A to takimi, że nie pójdą drogą poprzedników, nie będą robić przekrętów, czy chronić aferzystów. A to jest bardzo trudne. Gdzieś w końcu zaczną się przewały.Już do nich dochodzi. Oto wczoraj informowano, że architekt i polityk, znany stołeczny kiczmen, autor makabryły roku, ale zbliżony towarzysko do obecnie rządzących, "wygrał" konkurs, który trwał 10 dni od ogłoszenia na projekt Muzeum Bitwy Warszawskiej. Podobno hobbistycznie sobie to i owo rysował wcześniej przewidując, że kiedyś taki ogłoszą i go do niego zaproszą, bo konkurs był ograniczony :D

1. Andrzej Rzepliński, wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego z poparcia PO, kandydat PO na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich w 2005 r., do 1981 należał do PZPR. Pod koniec lat 70. II sekretarz POP PZPR w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW. --------- 2. Tomasz Nowak, poseł PO był 1 marca 1989 r. zarejestrowany przez SB z Konina jako kontakt operacyjny, ps. “Aktor”. Pozyskany do sprawy o krypt. “Pegaz” (“zagadnienie” – kultura i sztuka). Zdjęty z ewidencji 9 stycznia 1990 r. Materiały zniszczono. -------- 3. Zbigniew Pawłowicz, senator PO był zarejestrowany w 1977 r. jako tajny współpracownik Wojskowej Służby Wewnętrznej, czyli kontrwywiadu wojska PRL, ps. “Pawlik”. --------- 4. Marek Konopka, senator PO został w 1982 r. zarejestrowany jako tajny współpracownik kontrwywiadu wojska PRL ps. “Marzena”. --------- 5. Michał Boni, doradca premiera Tuska w 1992 roku został wymieniony jako TW “Znak” na tzw. liście Macierewicza. 31 października 2007 wydał publiczne oświadczenie, że w 1985 Służba Bezpieczeństwa za pomocą szantażu zmusiła go do podpisania deklaracji współpracy. ---------- 6. Stanisław Jałowiecki, eurodeputowany PO występuje w katalogu IPN jako konsultant” SB z 1973 r., w tym roku został ostatecznie uznany przez Sąd Najwyższy za “kłamcę lustracyjnego”. -------- 7. Andrzej Olechowski, współtwórca PO i do dziś jej członek znalazł się w 1992 r. na liście Macierewicza. Jako jeden z nielicznych polityków centroprawicowych złożył oświadczenie lustracyjne o przyznaniu się do współpracy ze służbami specjalnymi PRL – w okresie pracy w instytucjach międzynarodowych współpracował z wywiadem (Departament I MSW). Był jego kontaktem operacyjnym o pseudonimie “Must”. Członek PZPR. ------- 8. Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PO w PRL związana z “Głosem Robotniczym”, organem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Łodzi. W 1997 była kandydatem na stanowisko ministra kultury i sztuki w gabinecie Jerzego Buzka; wycofała się na skutek protestu AWS po oskarżeniu jej o udział w antysemickiej nagonce w 1968.------- 9. Kazimierz Kutz, poseł PO w 1971 r. został zarejestrowany przez SB jako kandydat na tajnego współpracownika. Po trzech latach zmieniono mu kategorię na “zabezpieczenie”, a półtora roku później sprawę zakończono “z powodu braku możliwości operacyjnych”. W latach 70. uczestniczył w naradach Komitetu Centralnego PZPR na temat kultury. Wygłosił przemówienie gdzie zaatakował Stanisława Bareję używając terminu “bareizm” jako synonimu kiczu. Od tego czasu reżyser “Misia” nie podał ręki Kutzowi. W stanie wojennym zwolniony z internowania po podpisaniu `deklaracji o lojalności’. Od 1983 mieszka w Warszawie w tzw. “Zatoce czerwonych świń”. W 2005 członek Komitetu Honorowego Kandydata na Prezydenta RP Włodzimierza Cimoszewicza. ------ 10. Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Donalda Tuska w latach 1972-1981 członek PZPR, był szefem uczelnianej Podstawowej Organizacji Partyjnej. Według dokumentów IPN został zarejestrowany jako kandydat na tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa w 1985 r. Zaprzeczył jakiejkolwiek propozycji współpracy, a sam fakt zarejestrowania wiąże z wyjazdem na półtoraroczne stypendium do RFN w 1986 r. ------- 11. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie Donalda Tuska karierę polityczną zaczynała w latach 70. w PZPR. Z partii wystąpiła po wprowadzeniu stanu wojennego. --------- 12. Jan Kuriata, poseł PO był zarejestrowany w 1984 r. jako tajny współpracownik SB, ps. “Piotr”. Zdjęty z ewidencji w 1990 r. Materiały złożono w archiwum; ------ 13. Marian Czerwiński, poseł PO. W 1989 został posłem na Sejm X kadencji (tzw. Sejm kontraktowy) z okręgu Dębica z listy PZPR. Przewodniczący PO w powiecie dębickim.----- 14. Leszek Korzeniowski, poseł PO, przewodniczący PO w województwie opolskim, były członek PZPR. -------- 15. Miron Sycz, poseł PO, b. członek PZPR. Należy do Stowarzyszenia Ordynacka. ------- 16. Bożena Sławiak, posłanka PO, była członkiem PZPR.---- 17. Karol Węglarzy, radny sejmiku śląskiego z PO, w latach 1980-1985 pełnił funkcję posła na Sejm PRL VIII kadencji z listy PZPR. Od 2001 należy do Platformy Obywatelskiej. --------- 18. Gen. Janusz Bojarski, dyr. Departamentu Kadr w Ministerstwie Obrony Narodowej, w przeszłości dwukrotnie pełniący funkcję szefa rozwiązanych Wojskowych Służb Informacyjnych. Absolwent m. in. Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego, znany również jako wieloletni współpracownik gen. Dukaczewskiego.------ 19. Robert Kowalski, absolwent Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGiMO) w czasach ZSRR. Zwolniony ponad rok temu ze stanowiska teraz został wiceszefem departamentu kadr i szkoleń w MSZ.----- 20. Marek Staszak, prokurator krajowy, ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W latach 1980-1984 pracował w Prokuraturze Rejonowej w Międzyrzeczu i Poznaniu. Był prokuratorem Prokuratury Rejonowej w Środzie Wielkopolskiej (1985-1989) i podsekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w czasach rządów SLD (2001-2003). --------- 21. Zdzisław Skorża, wiceszef ABW, były funkcjonariusz SB. -------- 22. Maria Wągrowska, wiceminister obrony narodowej w rządzie Donalda Tuska, podała się do dymisji 13 grudnia, wg `Trybuny’ po tym, jak w IPN znaleziono materiały na jej temat. Oficjalny powód odejścia: `z powodów rodzinnych’. ------- 23. Tadeusz Nalewajk, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji z nominacji PSL, podał się do dymisji 7 stycznia 2008, `ze względów osobistych’. Wg `Trybuny’ powodem jego dymisji były materiały znalezione w IPN.

jw

I cóż z tego Panie Redaktorze, że tak celnie, merytorycznie i metodologicznie to wszystko Pan wypunktował. Z satysfakcją przeczytałem, ale z tamtej strony - tej słusznej - Tygodnik chyba jest zakazany. Nie dotrze nic, nie przemoknie, zagumowane. Niestety.

Być może coś w tym jest, i pewnie psycholodzy już to rozszyfrowali, że po śmierci bardzo bliskiego człowieka, zaczyna się obwiniać kogoś o tą śmierć. Żal, ból i strata potrzebują ukojenia i zadośćuczynienia. Jeśli te emocje zostaną sfokusowane na zemście, to może się to stać maniakalnie niebezpieczne. Jeżeli wplątuje się do tego innych ludzi, to tym gorzej dla wszystkich...ale może nie mam racji i pan Kaczyński chce być po prostu typem drugiego Napoleona. Polacy są bardzo różnorodni i nie da się ulepić na swoją modłę prawdziwej i jedynej Polki i prawdziwego i jedynego Polaka. Nie wydaje mi się, żeby w tym momencie miało to jakieś znaczenie jaka była droga pana Lecha Kaczyńskiego. To nadużywanie jego imienia i idei. Paralela do prośby Jana Pawła II: tylko nie stawiajcie mi pomników. A i tak każdy chce mieć "swojego" Jana Pawła, na swój sposób wyrzeźbionego.

Cierpią dorośli i cierpią dzieci. Cały naród cierpi. Wszyscy teraz tęsknią za tym aby Kopacz zamieniła na stanowisku premiera Szydło, a Rostowski na stanowisku ministra finansów Morawieckiego. Zwłaszcza prawdziwi demokraci tęsknią za widokiem agentów ABW wyrywających laptopy dziennikarzom. To były prawdziwie piękne czasy. Łza się w oku kręci ( ze śmiechu - rzecz jasna ).

Ja cierpię widząc uśmiechniętą twarzyczkę prokuratora Piotrowicza , nie mówiąc o zadowolonej fizjonomii ambasadora byłego TW "Wolfgama". Przyłębskiego nomen omen. jakoś do dnia dzisiejszego nasz narodowy IPN nie raczył wypowiedzieć się o jego działaniach. ma szanowny zamiar nadal się licytować na zasadzie kto ma bardziej za uszami?

Albo jak powiedział Adenauer: "Jak się nie ma wiadra z czystą wodą to się nie wylewa wiadra z wodą brudną." Dużo pozytywnych, wartościowych ludzi PiSu się boi lub hoduje jakieś uprzedzenia stąd konieczność wspierania się ludźmi też wartościowymi ale jakby z drugiej ligi. Sądzę, że wkrótce ekipę rządową zasili sporo ambitnej młodzieży z nowymi pomysłami.

Masz Pan na myśli te dziewczynki i chłopców tak ochoczo maszerujących po naszych miastach z okrzykami Polska dla Polaków i duma, duma, narodowa duma? Czy tych od walących przeciwników sierpem i młotem? No chyba że za obiecującą młodzież uważasz Pan geniusza Jakiego? No może Misiewicz gdzieś z szafy wzorem Prezia wypełznie?

miłośnicy PiS-u na każdą nieprawidłowość im wytkniętą mają jedną odpowiedź, "PO też tak robiło", a podobno mamy "dobrą zmianę"? Ja się pytam, kiedy wreszcie zaczniecie (miłośnicy i działacze PiS-u jako element społeczeństwa) brać odpowiedzialność za własne czyny? a nie będziecie się w nieskończoność jak tarczą zasłaniać tą skompromitowaną PO? Zły "car" odszedł, czyńcie z Polski raj, a nie ciągle tylko "wina cara Tuska".

W tym całym zamęcie dzieje się dużo dobrego. Błędy, które PiS popełnia wynikają .... ze strachu przed opozycją. To jest dosyć śmieszne bo doprawdy nie ma się kogo i czego bać. Za dużo tych konfliktów i pootwieranych wokół frontów. To może irytować i bulwersować zwłaszcza tych bardziej wrażliwych rodaków ( nie przypadkiem najliczniejszą grupę wystraszonych PiS-em stanowią artyści ). Może wreszcie PiS pogodzi się z faktem, że rządzi w Polsce i radzi sobie całkiem nieźle. Jeśli to sobie wreszcie uświadomią to ich działania będą jeszcze bardziej skuteczne i efektywne za to mniej kontrowersyjne. Co daj Boże.

do przodu - za to do tyłu codziennie, wielkimi krokami

Lepiej pomódl się o zdrowie dla Prezesa. Bez niego znowu pogrążymy się w chaosie.

Spytaj Pan mieszkańców Rytla jak sobie obecna ekipa radzi. Albo popatrz na zdjęcie ministra od wojny w nienagannym garniturze stojącego i osłupiałego przy wojskowym pojeździe zakopanym w błocie. A tak ochoczo wyruszył z pomocą poszkodowanym, o i miał d przejechania tylko 300 m. O ale kto mógł to wylansował się na tle poszkodowanych, zostawionych samym sobie ludziom.

Wszędzie dookoła, w każdej mniejszej i większej miejscowości rządzą politycy związani z Platformą. Wyjątkiem jest burmistrz Pelplina. I właśnie ten człowiek wyróżnia się pozytywnie na tle pozostałych w niesieniu pomocy poszkodowanym w rejonie. Szkoda, że w woj. Pomorskim nie ma jeszcze Obrony Terytorialnej. W przypadku katastrofy do której doszło w tym rejonie kilka setek sprawnych fizycznie, odważnych chłopów zrobiłoby sporą różnicę w usuwaniu skutków nieszczęścia. Jak wiadomo lewica i liberałowie stawiają na literę prawa. Jak to kiedyś powiedział dyżurny demokrata TVN - Cimoszewicz: "...trzeba się było ubezpieczyć ...."

Panie szanowny, odlatujesz. Co twe wywody mają do Wojewody który dopiero w poniedziałek był łaskaw zareagować? Co do Szydło i Macierewicza, którzy z "pomocą" ruszyli także w poniedziałek? Niby co? Ukarali PO w Pomorskiem? Chłopie nie rób propagandy na nieszczęściu ludzi. Wystarczy, ze czołowi celebryci rządowi to robią. Gdyby nie zwykli ludzie, obywatele, samorządowcy to Macierewicz do dzisiaj tkwiłby w tym błocie bezradnie, nie wiedząc jak te 300 metrów pokonać. Wysilić się trochę proszę i poukładać fakty, a nie na toruńskich mediach jechać, bo uwłacza pan tym, dotkniętym nieszczęściem ludziom. Jak tak można, robić politykę na czyimś nieszczęściu? Wzorem władcy drabinki? Ten facet jest bezwzględny, Pan taki być nie musi.

Uprzejmie proszę o rozwinięcie wątku o "wyróżniającym się pozytywnie w niesieniu pomocy na tle" burmistrzu Pelplina. Albo Sz. P. ściągnął tego 'njusa' z TVP info, albo jest coś na rzeczy. +++ "Rejon opanowany przez PO" bardzo zgrabnie sugeruje karę boską - gratulacje. Passus o "kilkuset sprawnych fizycznie, odważnych chłopach z OT" - perełka, warta zauważenia w MON i stanowiska co najmniej wiceprezesa zarządu jakiejś Energi czy PKP. +++ p.s. Dobra rada przy okazji - jeśli lubuje się Sz. P. w oglądaniu programów TVPis czy TV Plwam - nic w tym złego. Jeśli jednak chce wiedzieć, co się dokoła dzieje - niech czasem wrzuci inny kanał.

"To, że w Polsce taka prawica ma dziś "monopolistyczny rząd" jest efektem bezczelnych kłamstw i oszustw, jakich dopuściła się w trakcie kampanii wyborczej. Oraz bezprecedensowego i skandalicznego poparcia dla niej kościoła katolickiego, jego hierarchów i plebanów, podczas kampanii wyborczej i przez wiele lat przed nią." Bzdury. Kłamstwa i oszustwa?, tak to prawda, ale które łykaliśmy w przez poprzednio rządzących, a dzisiejszą opozycję. I nawet poparcie międzynarodówki liberalno-lewicowej nie pomogła. Dzisiaj ludzie nie chcą pięknych słów tylko czynów... Stąd poparcie PiS rośnie.

Miał Pan - jak mniemam - na myśli sondaż OKO.press, o którym mowa jest tutaj: https://oko.press/szok-niedowierzanie-propisowskich-mediow-oko-press-opublikowalo-sondaz-dobry-pis/ Jest z nim pewien problem. Jak podano - sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 1000 osób, zarazem nie podano jak owa reprezentatywna grupa była dobierana. Podano jednak informację, że badanie przeprowadzono metodą CATI, czyli telefonicznie. Warto wiedzieć, że błąd statystyczny przy tej najprostszej i najtańszej metodzie wynosi aż 7%. To po pierwsze. Po drugie - uważny czytelnik zauważy z pewnością poważną niestaranność ankieterów (nie chcę powiedzieć, że to celowa manipulacja). Portal twierdzi, że sondaż przeprowadzono na grupie 1000 osób w pięciu przedziałach zależnie od miejsca zamieszkania: na wsi, w miejscowościach do 20 tysięcy mieszkańców, od 20 do 100 tysięcy, od 100 do 500 tysięcy i na koniec powyżej 500 tysięcy. W rzetelnie przeprowadzonym badaniu należałoby przyjąć zatem grupę 200 osób w każdym z pięciu przedziałów. Tymczasem proste spojrzenie na wyniki pokazuje, że grupy nie były równe. Łączna liczba popierających PiS przy założeniu równych grup po 200 osób powinna wynieść 35,4% (odpowiednio 53, 39, 37, 30 i 18 procent), tymczasem w Polskę poszedł komunikat o 40 procentach. Nie chcę się pastwić nad wynikami kolejnych sondaży i myślę, że portal zachował się bardzo sprytnie. Podał informację niby ogólnie prawdziwą, ale obarczoną wysokim błędem statystycznym. Media sprzyjające obecnej władzy z radością, chociaż czasem również z niedowierzaniem, podchwyciły ją nie sprawdzając wiarygodności. Skorzystał OKO.press, który nagle stał się bardzo cytowanym i "opiniotwórczym". Tymczasem tak naprawdę poparcie dla PiS jest od wielu miesięcy stałe i wynosi w granicach 30 - 32%, czyli składa się z 25 procent twardego elektoratu oraz beneficjentów 500+. Podlega tylko niewielkim wahaniom.

Lech Kaczyński się w grobie przewraca widząc działania swego Brata

Usuwamy post ale zostawiamy odpowiedź (jakby wnosiła coś niezwykle cennego bądź oryginalnego). Przypomina mi to konferencje prasowe Urbana.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]