Reklama

Żegnając Przyjaciela

Żegnając Przyjaciela

31.07.2005
Czyta się kilka minut
Jego życie - nie tylko długie, ale tak bogate. A ja wiem o nim tak mało. Nie znałam jego Litwy rodzinnej ani przedwojennego USB w Wilnie. We wspólnym Tygodniku Powszechnym nie brałam udziału w zmaganiach z władzą wiosną '53 r., kiedy już szło do zamknięcia pisma.
Ks. Andrzej Bardecki, Stanisław Stomma, Antoni Gołubiew i Józefa Hennelowa oraz dzieci Elwiry i Stanisława Stommów: Magdalena i Ludwik. Kraków, lata 50.
N

Nie siedziałam nigdy na galerii sejmowej, gdy usłużni posłowie obrzucali obelgami koło "Znak". Nie należałam do Rady Prymasowskiej, której przewodniczył ani - choć bardzo chciałam - do klubu "Dziekania", z którego dochodziły echa pasjonujących debat. Nie zdarzyło mi się też w żadnej podróży do RFN towarzyszyć właśnie jemu, prekursorowi zbliżenia budującego pojednanie.

A przecież dzisiaj, gdy Stanisława Stommy - Stacha - zabrakło, nie mam poczucia braku wiedzy, odwrotnie: poczucie obdarowania całym światem wartości, które właśnie jemu zawdzięczam. Wojna, okupacja w Wilnie i nauczyciel niemieckiego na tajnych kompletach przedmaturalnych. Nasze niedojrzałe jeszcze oczarowanie i wtajemniczanie nas w świat arcydzieł, które z nami przerabia. Zachwyca się nimi w taki sposób, jakby darował nam klucz do wnętrza (potem, już po wojnie, tak samo otworzy przede mną...

3198

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]