Reklama

Ładowanie...

Żeby pokazało wspólnotę

Żeby pokazało wspólnotę

25.10.2014
Czyta się kilka minut
Po co Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN? Odpowiedzi można udzielić na kilku poziomach. „Przyda się” Polakom już nawet sam gmach tego muzeum. Powszechnie jest on uznawany za wybitny architektonicznie. Będziemy mogli się nim chlubić w całym świecie.
Fot. Archiwum Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
A

Ale to za mało...
Szukając głębszej odpowiedzi, trzeba stanąć wewnątrz Muzeum pod wielokolorowym, misternie odrestaurowanym dachem XVII-wiecznej drewnianej synagogi w Gwoźdźcu. Natychmiast wzbudza on w sercu wdzięczność wobec wszystkich, którzy umożliwili ponowne zachwycanie się pięknem świata – wydawało się – bezpowrotnie zniszczonego. Synagoga w Gwoźdźcu spłonęła najpierw podczas I wojny światowej. Odbudowywano ją w II Rzeczypospolitej. Po raz kolejny została zniszczona w czasie II wojny światowej. Dumny jestem, że w III Rzeczypospolitej udało się wykonać rekonstrukcję jej dachu. Dawni polscy historycy sztuki przechowali bogatą dokumentację fotograficzną i rysunkową tego niezwykłego miejsca, a współcześni amerykańscy historycy sztuki kierowali procesem rekonstrukcji.
Ów piękny synagogalny dach słusznie stał się symbolem Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Jak pisał w półroczniku „Studia Judaica” izraelski historyk prof. Moshe Rosman, budynek z Gwoźdźca jest „niewątpliwie synagogą i zdecydowanie polską synagogą”. Trafnie wyraża on zatem to, co – według formuły Rosmana – może stanowić nieoficjalne motto całego Muzeum: „Zdecydowanie żydowskie, wyraźnie polskie”.
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN jest potrzebne przede wszystkim po to, by – poprzez takie konkretne, przemawiające do wyobraźni fakty – pokazywać, jak bardzo historia połączyła los Polski z losem żydowskim. Żydzi nie byli tu tylko gośćmi. Byli tu przez wieki u siebie. Trzeba to pokazywać i nam samym, i wszystkim, którzy do tego Muzeum trafią. Nie ma historii Polski bez historii Żydów. I nie ma historii Żydów bez polskich Żydów. Nie ma historii czy to chasydyzmu, czy syjonizmu bez Polski.
Oczywiście historia połączyła los Polski z losem Żydów na dobre i na złe – bo tu faktem były i Paradis Iudaeorum, i Zagłada. Wierzę, że sukces tego Muzeum będzie najlepszą „zemstą” nad wszystkimi, którzy chcieli zniszczyć świat polskich Żydów.

ZBIGNIEW NOSOWSKI jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Więź”. Wiceprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, przewodniczący Społecznego Komitetu Żydów Otwockich i Karczewskich.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]