Reklama

Zanim rzucimy oskarżenie

Zanim rzucimy oskarżenie

08.03.2011
Czyta się kilka minut
Przebieg śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej pokazuje, że ferowanie wyrokami - winni piloci, winny gen. Andrzej Błasik, winny Lech Kaczyński, winny rząd, winni Rosjanie - do niczego nie prowadzi i utrudnia spokojną ocenę.
P

Pokazują to ostatnie informacje, wedle których wina może "przesuwać" się z pilotów na gen. Błasika. Informacje te pokazują też, jak bardzo loty najważniejszych osób w państwie uwikłane były w politykę: tę wielką, gdy prezydent Polski chciał być w Tbilisi przed francuskim (co ujawniła "Gazeta Wyborcza", publikując notatkę kpt. Grzegorza Pietruczuka), i tę mniejszą, gdy generał nadzorujący pilotów, być może w oczekiwaniu na awans (co wiemy ze stenogramów), próbował przypodobać się zwierzchnikowi sił zbrojnych i być może dlatego naciskał na załogę, która - jak się okazało - znała warunki pogodowe na lotnisku w Siewiernym (więc powinna albo zrezygnować ze startu, albo polecieć na lotnisko zapasowe). Wreszcie wiemy też więcej o funkcjonowaniu 36. pułku.

O tym, że załoga miała świeże informacje o pogodzie i nie chciała lecieć, dowiedzieliśmy się po wielu miesiącach...

1287

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]