Reklama

Zakupy

Zakupy

08.08.2007
Czyta się kilka minut
Niewątpliwie słuszne są wszystkie te poglądy głoszone przez Kościół i przez moralistów świeckich, które dotyczą nadmiaru czasu przeznaczanego na zakupy, konsumeryzmu i wszelkich z tym związanych nieszczęść. Wyobraźmy sobie zakupy przed kilkudziesięcioma lub kilkuset laty. Olbrzymia większość ludzi w ogóle ich nie czyniła z wyjątkiem nielicznych wypraw po przyprawy, a przede wszystkim po sól, potem cukier i kilka innych rzeczy. Nie żyje już sąsiadka ode mnie ze wsi, która opowiadała, jak przed wojną szła na zakupy do pobliskiego miasteczka (10 km). Boso, z dziesięcioma jajkami, żeby kupić sól i - jak starczy - trochę nafty. Wychodziła o czwartej rano i wracała około południa. Tak lub nieco lepiej żyła większość ludzi. Te same meble, często odziedziczone lub z drugiej ręki, przez całe życie ta sama pościel - często z wyprawy małżeńskiej, te same ubrania i nawet buty.
W

W rodzinach znacznie już zamożniejszych także niewiele się kupowało, tylko prało, cerowało, zelowało, nicowało i tak dalej. Pamiętam z warszawskiego inteligenckiego domu z lat pięćdziesiątych przyjeżdżającą do nas na kilka dni objezdną krawcową, która mieszkała przez ten czas i szyła lub robiła poprawki i reperacje. Modliła się nie przed każdym posiłkiem, ale przed zupą, drugim daniem i deserem, co moją matkę, nielubiącą żadnej ostentacji, doprowadzało do skrajnego rozdrażnienia.

A teraz zniknęli niemal wszyscy: szewcy, krawcy od poprawek i zupełnie już nie ma pań, które ślęczały kątem w jakimś zakładzie czy sklepie i łapały oczka w pończochach, a potem rajstopach. Coraz więcej rzeczy kupujemy na coraz krócej, więc musimy odpowiednio dużo czasu poświęcać na kupowanie. Ponadto praca ludzka staje się coraz droższa, a mieszkania w zasadzie raczej mniejsze, więc...

3337

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]