„W niebie rządzić będą kobiety” – powiedział papież pod koniec 50-minutowej rozmowy w programie „Che tempo che fa”, nadawanym w niedzielne wieczory na kanale Nove. Franciszek już drugi raz był gościem tego popularnego we Włoszech talk-show. Podobnie jak w ubiegłym roku, połączył się na żywo z prowadzącym program Fabiem Fazio i zebranymi w studiu widzami ze swego apartamentu w Domu św. Marty. I podobnie jak wtedy, zapewnił komercyjnej stacji (własność Warner Bros. Discovery EMEA) wysoką oglądalność: przed telewizorami zasiadało za każdym razem 2,6 mln widzów (13-procentowy udział widowni).
Marketing i ewangelizacja
Niemal cała rozmowa poświęcona była najnowszej książce papieża „Nadzieja” – drugiej w ciągu roku autobiografii Franciszka. Można zatem przypuszczać, że za powtórną wizytą w telewizyjnym programie rozrywkowym stało również wydawnictwo Mondadori, próbujące na różne sposoby wypromować książkę (dzięki jego staraniom Franciszek trafił też, po raz pierwszy, na TikToka, zachęcając w krótkim filmie do zakupu spisanych wspomnień).
W telewizyjnym wywiadzie pojawiły się jednak także inne tematy: ewangeliczne przebaczenie w Roku Jubileuszowym, wojny i niesprawiedliwość w świecie, zapowiedzi masowych deportacji nielegalnych imigrantów przez Donalda Trumpa (które papież nazwał „haniebnymi”) oraz zmiany w Watykanie.
Prezydentka po prefektce
Pytanie o rosnącą rolę kobiet było jednym z ostatnim, jakie Fabio Fazio zadał Franciszkowi. Dziennikarz nawiązał do niedawnej nominacji s. Simony Brambilli na prefektkę watykańskiej dykasterii. W odpowiedzi Franciszek powtórzył to, o czym mówił wielokrotnie – że kobiety znacznie lepiej radzą sobie z zarządzaniem, rozwiazywaniem konfliktów i polityką niż mężczyźni. I zapowiedział, że od marca jedna z nich obejmie stanowisko przewodniczącej gubernatoratu, czyli najważniejszą funkcję w administracji państwowej.
Natychmiast stało się jasne, że chodzi o s. Raffaellę Petrini, od trzech lat sekretarza gubernatoratu, czyli zastępczynię obecnego prezydenta, kard. Ferdynanda Alzagi, który 1 marca przechodzi na emeryturę.
Twarda, kobieca ręka
S. Petrini ma 55 lat, jest franciszkanką, politolożką i socjolożką. W kurii rzymskiej pracuje od 20 lat (zaczynała jako pracownik biura prefekta Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów). Jest też – od 2021 r. – członkiem Dykasterii ds. Biskupów (ma więc wpływ, jako jedna z trzech kobiet w tej dykasterii, na nominacje hierarchów) oraz Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej.
Jako prezydentka gubernatoratu będzie zarządzać – w imieniu papieża – całym watykańskim państwem, nadzorując prace wszystkich służb: technicznych, drogowych, medycznych, porządkowych (żandarmeria) czy straży pożarnej.
W ciągu ostatnich trzech lat (pełniąc funkcję sekretarza) dała się poznać jako osoba konsekwentna i skuteczna – m.in. dzięki jej zdecydowaniu doszło rok temu do odwołania ks. Paola Nicoliniego, oskarżanego o mobbing wicedyrektora Muzeów Watykańskich, znanego z szerokich koneksji i przez lata uważanego za osobę nieusuwalną z urzędu.
Prawo to ja
Choć s. Petrini ma odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie, by zostać pierwszą prezydentką watykańskiego gubernatoratu, jej nominacja jest sporym zaskoczeniem. Nie tylko dlatego, że Franciszek ogłosił ją w telewizyjnym talk-show, jednym, wtrąconym niemal mimochodem zdaniem. Powodem konsternacji jest przede wszystkim prawo (ustawa zasadnicza Watykanu), które stanowi, że prezydent gubernatoratu jest jednocześnie przewodniczącym Papieskiej Komisji dla Państwa Watykańskiego (organu legislacyjnego), a tym – na mocy tegoż prawa – jest zawsze kardynał.
Oczywiście papież, jako monarcha absolutny, może w każdej chwili ten przepis uchylić, co jednak oznaczałoby postawienie kobiety na czele komisji złożonej z siedmiu kardynałów. Na taką rewolucję Watykan nie jest chyba jeszcze gotów. Bardziej prawdopodobne wydaje się rozdzielenie stanowisk prezydenta gubernatoratu i przewodniczącego komisji. Bo trzeciej ewentualności – że s. Petrini zostanie kardynałem – spodziewać się raczej nie należy. Choć kto wie. Jeszcze niejeden talk-szok przed nami.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















