Reklama

open eyes economic summit 2019

Za chude jest chore

Za chude jest chore

15.05.2017
Czyta się kilka minut
Francja będzie skuteczniej walczyć z zaburzeniami odżywiania. To dzięki nowemu prawu, które ma karać zatrudniających chorobliwie wychudzone modelki. Podobne ustawy funkcjonują już we Włoszech, w Hiszpanii i Izraelu.
Fot. William West / AFP / EAST NEWS
M

Modelki i modele, aby dostać pracę np. podczas pokazu, będą musieli przedstawić zaświadczenie o stanie zdrowia, szczególnie uwzględniające wskaźnik masy ciała BMI (ang. Body Mass Index). Lekarz, biorąc pod uwagę wagę, wiek i budowę ciała, zadecyduje, czy modelka nie jest chorobliwie wychudzona. Pracodawcy, który złamie nowe prawo, grozi kara w wysokości do 75 tys. euro i do sześciu miesięcy w więzieniu.

O ustawie, przygotowanej według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, mówi się w kontekście kobiecym. Nie tylko dlatego, że branża modelingowa jest silnie sfeminizowana. We Francji z anoreksją walczy ok. 40 tys. osób – 90 proc. z nich to kobiety.

„Narażanie młodych ludzi na nierealistyczne obrazy ludzkiego ciała prowadzi do deprecjonowania przez nich samych siebie i słabego poczucia własnej wartości, które mogą mieć wpływ na zachowania związane ze zdrowiem” – mówiła 5 maja Marisol Touraine, francuska minister spraw socjalnych i zdrowia.

W październiku nad Sekwaną wejdzie w życie inna regulacja: nakaz oznaczania cyfrowo zmienionych zdjęć. Te, na których manipulowano wyglądem modela lub modelki, będą musiały mieć adnotację „Zdjęcie wyretuszowane”.

Nowe francuskie prawo może spowodować, że domy mody, które mają ogromną moc kreowania obowiązującego „kanonu piękna”, nie będą zatrudniać wychudzonych modelek. Ale lansowany przez lata niezdrowy wzorzec wyglądu trudno będzie wyprzeć ze świadomości społecznej jedynie za sprawą regulacji prawnych, bez kampanii społecznych i edukacji na temat anoreksji i bulimii. To, że żaden francuski dom mody nie będzie zatrudniał wychudzonych modelek, nie sprawi przecież, że te choroby po prostu przestaną istnieć. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, debiutowała w 2014 r. na łamach „Tygodnika Powszechnego”. Redaktorka wydania internetowego „Tygodnika Powszechnego”. Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]