Gdy w połowie stycznia Karol Nawrocki zbliżał się w sondażach do Rafała Trzaskowskiego na 4 punkty proc., w obozie PiS zaczęto marzyć o zwycięstwie. Dziś z tego snu o potędze nie zostało prawie nic. Popularność Nawrockiego zjechała z niemal 32 proc. do 22-24 proc., a kandydat ma kłopot, by przekonać do siebie nawet część wyborców PiS. Jego sztab się pogubił i nie umie narzucić nowych tematów, sam Nawrocki zaś okazał się przeciętną osobowością i bardziej zanudza własny elektorat, niż go mobilizuje.
Kampania prezydencka Sławomira Mentzena
Spora grupa obywateli odpłynęła w stronę Sławomira Mentzena, który w niektórych sondażach osiąga 16 proc. Zbiera oczywiście nie tylko rozczarowany elektorat PiS-u, ale także Trzeciej Drogi. Poparcie dla Szymona Hołowni wynosi dziś 5-7 procent i może być zapowiedzią klęski, która od środka zniszczy Polskę 2050.
Ekspansja Mentzena pokazuje, że dziś można budować konkretną siłę w oparciu o media społecznościowe i bezpośrednie spotkania z wyborcami. Brak zainteresowania głównych mediów o niczym tu nie przesądza. Radio i telewizja też się zresztą pojawią, w oficjalnych programach wyborczych, a na razie pozostaje Mentzenowi życzliwość TV Republika, budząca zresztą wściekłość w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego.
Czy kandydat Konfederacji wygra wybory prezydenckie
Na korzyść kandydata Konfederacji gra też ogólny zwrot na prawo w polskim społeczeństwie, obawiającym się imigracji i finansowych skutków surowej polityki klimatycznej. Nasza wspólnota stała się po części „konfederacka”.
A będzie taka jeszcze mocniej, gdy Trzaskowski z Nawrockim zaczną przed drugą turą wić się przed kamerami, by zaskarbić sobie sympatię takich wyborców. Na końcu tej niebezpiecznej gry może być prezydentura dla oryginału – konfederaty – za pięć lat. I nie będzie nim Mentzen, ale Krzysztof Bosak.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















