Wybory na Białorusi - skąd to zdziwienie?

Jeden z obserwatorów z ramienia OBWE powiedział dziennikarzom, że jechał na te wybory z nadzieją, że będą podobne do wyborów w 1989 r. w Polsce. Najwyraźniej nie odrobił zadania domowego i przed wyjazdem nie zapoznał się z sytuacją na Białorusi - piszą na swoim blogu Małgorzata Nocuń i Andrzej Brzeziecki.
Czyta się kilka minut
Białoruś, urna wyborcza /fot. charter97.org /
Białoruś, urna wyborcza /fot. charter97.org /

"Wybory nie były rywalizacją władzy i opozycji, lecz grą między Białorusią a Zachodem. Gra ta wciąż trwa, bo jak na razie nie wiadomo, jakie są wyniki z 10 okręgów (w dziewięciu z nich startowali opozycjoniści). Łukaszenka czeka na reakcję świata i w zależności od tego, jaka ona będzie, takie mogą być ostateczne rezultaty - o tym dowiemy się ponoć już za kilka godzin".

Czytaj na blogu Małgorzaty Nocuń i Andrzeja Brzezieckiego.

Jak się fałszuje wybory na Białorusi? - czytaj na blogu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”