Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wstęp

Wstęp

11.06.2018
Czyta się kilka minut
W tej enigmatycznej formule nakreślona zostaje tajemnica doświadczenia życia, rozgrywającego się nie tylko w gramatyce.
Projekt okładki: JAN DYBAŁA | ATELIER S10
Ż

Życie to istnieje w różnych wymiarach czasu teraźniejszego, odciskając swoją obecność w świadomości i nieświadomości, jest też istotnym elementem przeszłości. Włada całą gamą emocji, które uzewnętrzniają się w różnych momentach i sytuacjach. Czy w tym labiryncie jesteśmy w stanie odnaleźć coś najważniejszego? Szczęście, miłość, nadzieję? W pytaniu tym znajdujemy pewną pułapkę, ponieważ „tego najważniejszego” nade wszystko poszukujemy w czasach niewinności, w czasach i wymiarach już mitycznych. Najczęściej także na tych utraconych wyspach nie odnajdziemy tajemniczych hortus conclusus, a raczej czarne ogrody, przysypywane prochami historii, skrywane przez ciemne mgły przeszłości. Jednak w głębi pamięci potrafimy odnaleźć obrazy, które wciąż przynależą do otaczającej nas rzeczywistości, do świata postindustrialnego krajobrazu. Pejzażu pełnego tropów i śladów. Świata tajemniczych labiryntów, rozpościerających się tuż przed naszymi oczami. Także tego świata, który drzemie i skrywa się pod naszymi stopami. Od ponad dwustu lat naznacza on kształt i charakter tej przestrzeni. Równocześnie te różne, dziś często tajemnicze budowle, szyby, hale fabryczne i podziemne tunele określane są kobiecymi imionami, jak w jakimś magicznym rytuale. Pamiętając o słowach Arystotelesa na temat różnych form emocji, dokonując parafrazy możemy stwierdzić: „miłość, ona pochodzi przecież od nimf”. ©

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]