Reklama

Wojny najemników

w cyklu Strona świata
12.05.2020
Czyta się kilka minut
Cudzoziemscy najemni żołnierze, opłacani przez Rosję i Turcję, toczą wojnę domową w Libii, gdzie pretendentem do władzy jest dawny generał Kadafiego, zwerbowany do współpracy przez CIA. Najemnicy z Ameryki próbowali natomiast obalić i porwać prezydenta Wenezueli.
Żołnierze wierni rządowi w Trypolisie w trakcie ofensywy przeciwko siłom podległym marszałkowi Haftarowi, 22 kwietnia 2020 r. / Fot. AA / Abaca / East News
K

Kiedy przed ponad rokiem libijski watażka, samozwańczy marszałek polny Chalifa Haftar wydawał swoim wojskom rozkaz do ataku na stolicę, był przekonany, że bez większego trudu zdobędzie miasto i władzę w ogromnym i niemal bezludnym kraju (Libię, pięciokrotnie większą od Polski, zamieszkuje ok. 6 mln ludzi, z czego połowa w największych miastach: stołecznym Trypolisie, Bengazi i Misracie). Gdy jego wojska ruszały na Trypolis, Libia od ośmiu lat pogrążona była w wojennym chaosie i bezkrólewiu, jakie zapanowały wskutek rewolucji Arabskiej Wiosny z 2011 roku, wojny domowej oraz obalenia i zabójstwa panującego od czterech dziesięcioleci dyktatora Muammara Kadafiego. Śmierć tego ostatniego nie przerwała wojny, za to dała początek podziałowi kraju na zachodnią Trypolitanię, siedzibę uznawanych przez ONZ i świat nowych władz, oraz wschodnią Cyrenajkę, gdzie panował niekoronowany król,...

9965

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]