Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Witany jak król

Witany jak król

16.04.2018
Czyta się kilka minut
„Magyarság” – to słowo trudno przełożyć tak, by oddać wszystkie sensy i emocje z nim związane. Wojownikiem walczącym o „magyarság” chce być dziś Viktor Orbán. To jedna z tajemnic jego sukcesu. Choć nie jedyna.
Viktor Orbán na wiecu kończącym kampanię Fideszu. Székesfehérvár, 6 kwietnia 2018 r. DARKO VOJINOVIC / AP / EAST NEWS
Z

Zaskoczenia nie było. Choć zdziwili się zapewne ci młodzi ludzie, którzy w XI dzielnicy Budapesztu stanęli w długiej kolejce – pewni, że wysoka frekwencja, do której dołożyli swój własny głos, będzie oznaczać problemy dla Viktora Orbána.

Węgierskie wybory na długo pozostawią swój ślad. Nie tylko z powodu niespotykanych od ćwierć wieku kolejek do urn, ale też za sprawą jeszcze głębszej polaryzacji w kraju. A także trzęsienia ziemi w partiach opozycji: po tej klęsce niemal wszyscy ich liderzy ustąpili. Niektórzy – rzecz niezwyczajna – zrzekli się nawet mandatu posła.

U siebie

Z Budapesztu do Székesfehérvár – miasta, w którym Fidesz kończył swoją kampanię – jedzie się około godziny. Miejsce to dla Orbána nieprzypadkowe: tu urodził się w 1963 r., tu ukończył gimnazjum Blanki Teleki. I to tutaj, na dwa dni przed głosowaniem, miało paść ostateczne wezwanie do...

8353

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bo jest wizerunkiem nowego typu władzy(choć przecież nawiązującego do fundamentów europejskiej tradycji), władzy, która w formule "z Bożej łaski", pełni służbę pro publico bono-dla dobra wspólnego i wartości uniwersalnej, odniesionej do (judeochrześcijańskiego) Boga. Obecny stan społecznej atomizacji i narastającego chaosu, w którym tylko grube ryby bankstersko-korporacyjno-mafijnego układu mają się dobrze, jest kwestionowany już na całym świecie. Orban, Putin, Trump, Kaczyński-to współczesne ikony politycznego autorytaryzmu w odwołaniu się do Boga. Ale by było też jasne-żaden z tych "władców z bożej łaski", nie został namaszczony przez papieża, bowiem Boża łaska nie podlega uzurpacyjnemu zawłaszczeniu-o czym dobitnie świadczy przykład "cesarzy" rosyjskich, pruskich, czy francuskich...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]