Péter Magyar: kim jest premier elekt Węgier?

Zanim Péter Magyar stał się głównym rywalem Viktora Orbána, był przez lata człowiekiem z jego „systemu”. I zmienił to w swój atut.
Czyta się kilka minut
Péter Magyar podczas wieczoru wyborczego. Budapeszt, 12 kwietnia 2026 r. // Fot. Mateusz Kotowicz / Reporter
Péter Magyar podczas wieczoru wyborczego. Budapeszt, 12 kwietnia 2026 r. // Fot. Mateusz Kotowicz / Reporter

Péter Magyar aż do lutego 2024 roku był beneficjentem systemu Fideszu. Gdyby nie rozwód z byłą minister sprawiedliwości Judit Vargą, który skutkował utratą wpływów, najpewniej nie odszedłby z partii.

Impulsem do rozpoczęcia przez niego samodzielnej drogi politycznej stała się fala społecznego oburzenia po tzw. aferze ułaskawieniowej. Ówczesna prezydent Katalin Novák ułaskawiła wtedy wicedyrektora domu dziecka, skazanego za tuszowanie przestępstw seksualnych w swojej placówce. 

Fakt, że długo był w „systemie”, Magyar zamienił w swój atut: kreował się na kogoś, kto zna obóz władzy od podszewki i wie, jak go pokonać. 

To jednocześnie stawia – jednak – wiele pytań o jego faktyczne poglądy. Przez ostatnie dwa lata bardzo niechętnie deklarował się w jakichkolwiek kwestiach. Było to spowodowane głównie tym, aby nie zrażać do siebie potencjalnych wyborców. Według mnie maksymalnym celem Magyara jest walka o schedę po Fideszu i spuściznę po Viktorze Orbánie – być może nie w ciągu roku, ale kilku lat.

Elity, Fidesz i Tisza

Péter Magyar ma 45 lat. Prywatnie ojciec trzech synów, z wykształcenia prawnik i zdeklarowany konserwatysta. Przez lata pracował dla Fideszu w instytucjach europejskich i biznesie.

Pochodzi z wręcz elitarnej rodziny. Bratem jego babci był Ferenc Mádl, prezydent w latach 2000-2005. Z kolei jego dziadek był sędzią Sądu Najwyższego, natomiast matka w 2020 roku została wiceprezesem Krajowego Urzędu Sądownictwa. 

W 2024 roku stanął na czele ugrupowania Tisza (Partia Szacunku i Wolności), które przebojem wdarło się na polityczną scenę, a od października 2024 r. konsekwentnie prowadziło w sondażach. Osiągnął sukces w skali, której pojedyncza partia na Węgrzech nigdy nie osiągnęła.

Ów sukces zawdzięcza mrówczej pracy w każdym z okręgów wyborczych. Od wiosny 2024 roku jeździł po Węgrzech, także po okręgach, które były zdominowane przez rządzącą większość. Zachęcał tam do głosowania przede wszystkim młodych i niezdecydowanych. Dla wyborców Fideszu jest bowiem zdrajcą. 

Próby pozbawienia Magyara immunitetu

W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego Magyar otrzymał mandat europosła. Jednakże od pracy w Strasburgu stronił. W ciągu roku pojawił się tam zaledwie kilka razy. Najważniejszym z jego perspektywy było otrzymanie immunitetu, który miał chronić go przed represjami ze strony władzy. 

W istocie, „system” Orbána podjął taką próbę – i przez kilka miesięcy w Parlamencie Europejskim próbowano go owego immunitetu pozbawić, jednak bezskutecznie. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”