Listę premier Teatru Współczesnego w Szczecinie otwiera „Dom niespokojnej starości” autorstwa i w reżyserii nowego dyrektora, Michała Buszewicza. To spektakl podejmujący jedno z najważniejszych, a w polskim teatrze słabo obecnych zagadnień realnego życia – starości (premiera 22 lutego).

Dokładnie miesiąc później Teatr Współczesny proponuje przerzucenie się na drugi biegun – ku uosabiającym młodość i uniesienie surferom („Surfuj albo giń” w reżyserii Bartłomieja Juszczaka i Marcelego Osowickiego). W maju zaś uraczy nas legendarnym „Paprykarzem szczecińskim”, który w autorskiej, muzycznej wersji zaserwują Michał Kmiecik i Marcin Liber.
Niezwykle atrakcyjne plany ma gdańskie Wybrzeże. Już 7 lutego nastąpi tu „Potop”, który przygotowuje Michał Siegoczyński, nurkujący w nieoczywiste znaczenia powieści Henryka Sienkiewicza. Trzy tygodnie później na scenie w Sopocie pojawi się rzadko goszczący w polskich teatrach „Brytanik” Jeana Racine’a w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego.

Wiatr nowości mocno wieje też z Warmii, zwłaszcza odkąd Teatr im. Jaracza w Olsztynie objął Paweł Dobrowolski. Wiosną trzeba będzie tam ruszyć, by obejrzeć odwołujące się do legendarnego filmu Almodovara „Złe wychowanie” duetu Jędrzej Piaskowski i Hubert Sulima, adaptację „Lat” Annie Ernaux w reżyserii Tomasza Fryzła, „Mewę” Antona Czechowa w reżyserii Igora Gorzkowskiego, nowy projekt szekspirowski Weroniki Szczawińskiej, a wreszcie „Nieśmiertelnego”, którego na podstawie książki Bożeny Keff przygotowuje Michał Buszewicz. Aż się prosi, żeby dla tych, co mają do Olsztyna dalej niż z Warszawy, dyrekcja zrobiła wiosną przegląd swoich premier, bo inaczej trudno będzie to wszystko zobaczyć.
Rywalizacja dwóch stolic województwa kujawsko-pomorskiego ma też pozytywne strony, w tym – teatralną. W Toruniu i Bydgoszczy od lat nie można narzekać na brak scenicznych atrakcji. Podobnie będzie i w tym sezonie. Toruński Teatr im. Horzycy zaprasza na dwie ważne inscenizacje polskiej literatury współczesnej. Najpierw Eva Rysowa przedstawi prapremierę dramatu Ishbel Szatrawskiej „Objects in Mirror Are Closer Than They Appear”, a następnie Krzysztof Rekowski zaprezentuje spektakl „Czarna ręka, zsiadłe mleko”, oparty na opowiadaniach Katarzyny Szaulińskiej.

Z kolei Teatr Polski w Bydgoszczy pod dyrekcją Beniamina Bukowskiego zapowiada frapujące reinterpretacje klasyki: „Zemstę” Fredry przeniesioną przez Radosława Rychcika na Dziki Zachód i nową adaptację głośnych „Zmór” Emila Zegadłowicza w reżyserii Jana Jelińskiego (przełom marca i kwietnia).
Reinterpretacjami klasyki frapuje widzów od dawna Teatr Polski w Poznaniu, dla którego rok 2025 jest rokiem jubileuszu 150 lat istnienia (szczegóły na kolejnych stronach Włóczykija). Otworzy go premiera „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza w reżyserii Kamila Biełaszka, znanego na scenie raperskiej jako Koza. Na rapowaną epopeję narodową warto rezerwować bilety, bo premiera planowana jest na kameralnej scenie Malarnia. Kolejne zapowiedzi Polskiego na pierwszą połowę roku jubileuszowego to „Pigmalion” George’a Bernarda Shawa w reżyserii Mikity Iłinczuka, z Elizą jako przybyszką ze Wschodu (marzec), oraz „Chopin 2025” w reżyserii Piotra Sędkowskiego, także absolwenta pianistyki (czerwiec).
Nie ma wątpliwości, że i ilościowo, i jakościowo od lat centrum polskiego teatru jest Warszawa. Stolicę czekają w tym roku istotne zmiany, związane z konkursami na dyrekcje teatrów Narodowego i Powszechnego, a także z pierwszym sezonem nowej dyrekcji w Dramatycznym.
Jan Englert pożegna się ze sceną przy placu Teatralnym w prawdziwie wielkim stylu: własną inscenizacją „Hamleta”. Paweł Łysak na koniec swej obecnej dyrekcji w Powszechnym wyreżyseruje „Wiśniowy sad” Czechowa, ostatnią zaś premierą tego sezonu będzie „Kobieta samotna” w reż. Anny Smolar na podstawie filmu Agnieszki Holland.
Wojciech Faruga i Julia Holewińska, którzy podjęli się niezwykle trudnej misji kierowania Teatrem Dramatycznym po katastrofie dyrekcji Moniki Strzępki, otworzą w lutym swoją dyrekcję adaptacją książki Elizy Kąckiej „Wczoraj byłaś zła na zielono” w reżyserii Anny Augustynowicz. W marcu przedstawią swoje autorskie przedstawienie „Anioły w Warszawie”, które, nawiązując do znanego dramatu Tony’ego Kushnera, podejmie temat epidemii AIDS w Polsce pod koniec ubiegłego wieku.
W maju na scenę Dramatycznego wróci jego były dyrektor Paweł Miśkiewicz, który wraz z Joanną Bednarczyk przygotuje adaptację „Jednego dnia z życia Abeda Salamy” Nathana Thralla. Sezon zakończy zaś prawdziwa sensacja: premiera musicalu „Era Wodnika” w reżyserii Małgorzaty Warsickiej.
Ulokowane po przeciwnej stronie Pałacu Kultury Studio w roku 2025 koncentruje działania wokół 140. rocznicy urodzin swojego patrona – Witkacego, wracając do jego idei Automatonu. Do tematu automatyzacji nawiązywać będzie projekt Open Studios dla zagranicznych i polskich artystów, a także premiery Anny Karasińskiej (czerwiec) i Natalii Korczakowskiej (wrzesień). Wcześniej Studio zaprezentuje odwołujący się do ostatniego dzieła Szekspira debiut Alexandra Dulaka „Ekspedycję: Burza”.
Nowy Teatr jako pierwszą premierę w nowym roku pokaże adresowane przede wszystkim do dzieci przedstawienie na podstawie książki Marzeny Matuszak „Człowiek jaki jest, każdy widzi”, które wyreżyseruje Katarzyna Minkowska (spektakl powstaje w koprodukcji z teatrem w Kielcach). W kwietniu, w czasie festiwalu Nowe Epifanie, odbędzie się premiera spektaklu Katarzyny Kalwat, osnutego wokół biografii francuskiej filozofki Sary Kofman. Natomiast w czerwcu Michał Borczuch zrealizuje dramat Tennesseego Williamsa „Nagle, zeszłego lata”.

Pierwszą tegoroczną premierą na scenie TR Warszawa będzie choreograficzne przedstawienie Pawła Sakowicza „Laguna”. Natomiast jako ostatnia zapowiadana jest realizacja robiącej międzynarodową karierę litewskiej reżyserki Liny Lapelytė, twórczyni znakomitej opery „Sun & Snow”. Roboczy tytuł jej muzycznego przedstawienia to „Dom kosmiczny”, a jego premiera odbędzie się 11 kwietnia.
W centrum teatralnej obfitości nie braknie też sensacyjnych premier klasycznych. I tak Teatr Polski zapowiada „Śluby panieńskie” Fredry w reżyserii Dana Jemmetta, który przeniósł akcję do Londynu, oraz adaptację „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Jana Potockiego w reżyserii Grzegorza Jarzyny. Z kolei w Komedii zawsze oryginalnie czytający klasykę Michał Zadara wyreżyseruje „Sen nocy letniej” Szekspira.
Dla szukających kulturalnej rozrywki na poziomie atrakcyjne propozycje mają specjalizujące się w takim repertuarze warszawskie teatry Współczesny („Laborantka” Elli Road w reż. Anny Gryszkówny, „Historia miłosna” Alexisa Michalika w reż. Wojciecha Malajkata, „Szaleństwo nocy letniej” Davida Greiga i Gordona McIntyre’a w reż. Ewy Konstancji Bułhak) oraz Ateneum („Wojna totalna” Marii Gustowskiej w reż. Grzegorza Damięckiego, „Grzesiuk” Michała Siegoczyńskiego).
Centralną obfitość wzmacniają też propozycje nieodległych od Warszawy scen łódzkich. Teatr im. Jaracza w Łodzi jest w okresie zmiany dyrekcji, ale proponuje premierę „Zamiany” Paula Claudela w reżyserii Marka Pasiecznego. Teatr Nowy zapowiada na wiosnę premiery „Nocy szpilek” Santiaga Roncagliolo w reżyserii Piotra Pacześniaka (marzec), poświęconego problemom zdrowia psychicznego tekstu Michała Pabiana „Kto jest szalony: ja czy świat?” (reżyseria Ruslan Viktorov) oraz spektaklu muzycznego „Turyści” według pomysłu i w reżyserii Konrada Imieli.

W połowie drogi między centrum a górami koniecznie trzeba się zatrzymać w Kielcach, gdzie w będącym atrakcją samą w sobie odnowionym Teatrze Żeromskiego odbędą się wiosną niezwykle atrakcyjne premiery. Ich listę otwierają zapowiadane już na 1 lutego „Drzwi percepcji” Agnieszki Jakimiak i Mateusza Atmana, inspirowane głośną książką Aldousa Huxleya. Jako szczególne wydarzenie zapowiada się spektakl „Protest kielecki. Do kogo należą Kielce?” w reżyserii Jakuba Skrzywanka.
Również podwawelskie sceny mierzą w tym sezonie wysoko. I tak Stary Teatr w Krakowie pod nową dyrekcją Doroty Ignatjew i Jakuba Skrzywanka zaczyna rok od trzęsienia ziemi, czyli kolejnej realizacji Luka Percevala. Tym razem coraz bardziej polsko-flamandzki reżyser bierze na warsztat powieści Emila Zoli w projekcie zatytułowanym ostatecznie „Seks, hajs i głód”. Potem napięcie będzie rosnąć, bo kolejne premiery to „Straszny dwór” Moniuszki w reinterpretacji Anny Obszańskiej, „Zamach na Narodowy Stary Teatr. Narodziny narodu”, autorski projekt Jakuba Skrzywanka, odwołujący się do głośnych zamachów terrorystycznych na teatry w Rosji, ale i do katastrofy smoleńskiej (marzec), „Sceny z życia małżeńskiego” według Ingmara Bergmana w adaptacji i reżyserii Katarzyny Minkowskiej (maj) oraz „Wiosna/lato”, autorski projekt Katarzyny Kozyry, nawiązujący do „Przebudzenia wiosny” Franka Wedekinda (czerwiec).
Narodowy Stary Teatr ma szansę na odzyskanie wiodącej pozycji nie tylko w Polsce, ale i w Krakowie, zważywszy, że jego wielki konkurent Teatr Słowackiego rozpoczyna remont historycznego gmachu. Jednak jeszcze przed nim zapowiadana jest na Dużej Scenie premiera „Ulissesa” Jamesa Joyce’a według Michała Borczucha. Później główną sceną Teatru stanie się Małopolski Ogród Sztuki, gdzie zobaczyć będzie można prapremierową adaptację opowiadań Doroty Masłowskiej „Magiczna rana” (Paweł Świątek) oraz „Zeitverschwendung” Szczepana Twardocha we wspólnej reżyserii autora oraz Roberta Talarczyka (maj).
W koprodukcji Teatru Słowackiego i Łaźni Nowej powstanie też adaptacja „Czerwonego i czarnego” Stendhala w reżyserii Bartosza Szydłowskiego, która pokazana zostanie późną wiosną. Z kolei w koprodukcji z Teatrem im. Żeromskiego w Kielcach Łaźnia przygotowuje kolejną premierę Mateusza Pakuły – adaptację jego książki „Skóra po dziadku”.
Jakby tego było mało, atrakcyjne premiery zapowiadają także teatry Ludowy i Groteska. Wśród planów tego pierwszego są „Kobieta – trzy wersje” w reżyserii Remigiusza Brzyka (marzec), „Tramwaj zwany pożądaniem” Tennesseego Williamsa w reżyserii Darii Kopiec (maj) oraz „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella w reżyserii Wojciecha Kościelniaka (czerwiec). Groteska zapowiada zaś adaptację opowiadania Ernesta Hemingwaya „Stary człowiek i morze” oraz legendę rodzimego repertuaru dla dzieci (i nie tylko) – „Tymoteusza Rymcimcim” Jana Wilkowskiego.
Od kilku już lat teatromani krakowscy regularnie ruszają w krótką podróż do Katowic, przyciągani propozycjami Teatru Śląskiego. Zapewne w lutym znów wybiorą się tam tłumnie, by zobaczyć śląską wersję „Tkaczy” Gerharta Hauptmanna w przekładzie Mirosława Syniawy i reżyserii Mai Kleczewskiej. Trochę dalej z Krakowa do Opola, ale i tam warto się wybrać w marcu, by zobaczyć adaptację legendarnego „Wodzireja” Feliksa Falka w reżyserii Marcina Libera, a w czerwcu na premierę „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego w reżyserii Piotra Ratajczaka.
Kiedyś szczyty polskiego teatru wyrastały we Wrocławiu. Choć upłynęło już dziesięć lat od zniszczenia Teatru Polskiego, stolica Dolnego Śląska wciąż nie może odzyskać dawnej rangi. Wątpię, czy szybko przyczynią się do tego wciąż daremnie oczekiwane decyzje w sprawie sceny przy Zapolskiej. Na szczęście honoru Wrocławia dzielnie bronią teatry Współczesny, Capitol i Pantomima.
Ten pierwszy na wiosnę zapowiada między innymi premierę projektu political fiction Katarzyny Kalwat „Un-packing”. Drugi zaprasza na „Gry wstępne” Jolanty Janiczak w reżyserii Wiktora Rubina, osnute wokół historii tragicznej śmierci Gabby Petito. A trzeci ogłasza nastanie w czerwcu „Nowego wspaniałego świata”, który urządzi Anna Obszańska.
Sensacją będzie też zapewne premiera najgłośniejszego w ostatnich latach projektu niezrealizowanego, czyli „Heks” według powieści Agnieszki Szpili. To, co nie udało się w warszawskim Dramatycznym pod dyrekcją Moniki Strzępki, ma szanse zaistnieć w Teatrze Polskim w Podziemiu, dzięki współpracy z reżyserką Moniką Pęcikiewicz.
Teatromani dolnośląscy nie muszą posiłkować się wyłącznie scenami Wrocławia. Mają niedaleko Wałbrzych i Legnicę. Szaniawski proponuje w najbliższych miesiącach między innymi inscenizację „Immanuela Kanta” Thomasa Bernharda w reżyserii Agnieszki Olsten (marzec), adaptację kroniki parafialnej kościoła Zbawiciela w Wałbrzychu, czyli „Rok 1526” Przemysława Pilarskiego w reżyserii Jacka Jabrzyka (maj) oraz inscenizację „Flatlandii, czyli krainy płaszczaków” Edwina Abbotta w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego (czerwiec).
Legnicki Teatr Modrzejewskiej przechodzi stopniowo pod nową dyrekcję. Jaki teatr tworzy proponowany przez Jacka Głomba na następcę Błażej Biegasiewicz, można się będzie przekonać oglądając „Juliusza Cezara” Szekspira, którego wystawi na odzyskanej Scenie na Piekarach (koniec marca). Wielki potencjał wydaje się też mieć druga legnicka propozycja: adaptacja „Opactwa Northanger” Jane Austen przygotowana przez Zofię Gustowską.
Krok za krokiem teatralnie dotarliśmy znad morza pod samiućkie Tatry, gdzie już czterdzieści lat działa Teatr Witkacego w Zakopanem. Sezon zimowy zawsze jest dla tej sceny okresem szczególnej intensywności. Jej szczyt przypada na okolice 24 lutego, gdy zespół Andrzeja Dziuka świętuje swoje urodziny. Co przygotuje zakopiański czterdziestolatek? Dowiadujcie się – na pewno będzie wiele niespodzianek.
Dodatek do „Tygodnika Powszechnego” 6/2025
Redakcja: Monika Ochędowska
Proj. graf.: Marek Zalejski
Fotoedycja: Grażyna Makara
Skład: Agnieszka Cynarska-Taran
Opieka wydawnicza: Marek Bednarz
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















