Wiersze - Wojciech Bonowicz

Wyobraźnia
Czyta się kilka minut

Nie potrafię wyobrazić sobie

tej trawy

w innym miejscu.

Widoczność

Na zarośniętej rzece jeden stateczek.

W miejscu gdzie woda jest gładka jeden stateczek.

I jeszcze jeden wypływa z ust i wpływa do zatoki.

Lektura

Małe muszki krążą nad książką. Unosi się nad nią

rurka żółtawego światła. Zamknięte w rurce muszki

krążą mi przed oczami. Robię się senny i dlatego nie zabijam.

Warszawa

Rano pije kawę. Chociaż jej nie lubi.

Lubi owoce. Chociaż ich nie je.

Kładzie się na podłodze żeby zmusić ją do biegu.

Sufit patrzy jej w oczy potrząsa lampą.

Przez całe przedpołudnie osiąga równowagę.

Wieczorem w tym samym miejscu pod zieloną kołdrą

myśli o tym czy bóstwa wykonają resztę prac:

naściągają drewna rozbiorą mięso rozpalą ogień.

Lekcja pierwsza

"Ilu ludzi zginęło w Oświęcimiu?",

spytała pani.

Skuliłem się i modliłem w duchu

żeby było ich

jak najmniej.

Wojciech Bonowicz (ur. 1967) jest poetą, biografem ks. Józefa Tischnera, stałym felietonistą i publicystą "Tygodnika Powszechnego", laureatem Nagrody Literackiej Gdynia (2007). Ostatnio opublikował zbiór wierszy "Polskie znaki".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2011