Więcej pracy tylko chwilowo

Bezrobocie spada, jest najniższe od siedmiu lat. Wrześniowe dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią o 9,7 proc. osób bez pracy, a zgodnie z metodologią przyjętą przez UE stopa ta wynosi nawet 7,2 proc. To powód do optymizmu.
Czyta się kilka minut

​Z drugiej strony brak pracy pozostaje wielkim problemem. I to tylko jednym z wielu: do bezrobocia dodać należy tzw. umowy śmieciowe, niższe niż w wielu krajach Unii płace – zarobki niektórych pracujących nie dają wciąż szans na godne życie – a także wysoką, utrzymującą się od lat szarą strefę, z ludźmi bez podstawowych ubezpieczeń. Ale najgorsze jest to, że ponad półtora miliona Polaków to bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy, z których znaczna część nie ma prawa do zasiłku. Wiele tych osób ma niskie kwalifikacje, nieprzystające do potrzeb rynku. Ich z bezrobocia może wyciągnąć tylko trwała gospodarcza prosperity.

Mimo to, a może właśnie dlatego, każda poprawa budzi nadzieję. Spadek bezrobocia oznacza nieco uchylone drzwi do rynku – w takiej sytuacji to pracodawcy zabiegają, by pozyskać nowych ludzi i utrzymać dotąd zatrudnionych. Drzwi mogą się jednak znów domknąć, bo ekonomiści twierdzą, że dobre wiadomości to efekt chwilowy, sezonowy. Zawsze jesienią wiele osób znajduje zatrudnienie w rolnictwie i budownictwie. W grudniu czy styczniu ten efekt zniknie i bezrobocie znowu wzrośnie.

Zanim tak się stanie, możemy się cieszyć: bezrobocie w Polsce jest niższe niż w ponad połowie państw UE (średnia unijna to 9,5 proc). Recepta na dalszą poprawę jest teoretycznie prosta, ale trudna do zastosowania: bezrobocie trwale spada, jeśli przedsiębiorcy inwestują, tworząc miejsca pracy. Taki scenariusz jest możliwy tylko przy szczęśliwym zbiegu okoliczności. Globalnych i rodzimych. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2015