Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Obrót ziemią: 
kto zyska, kto straci

Obrót ziemią: 
kto zyska, kto straci

19.03.2016
Czyta się kilka minut
Nowa ustawa o obrocie gruntami rolnymi budzi emocje nie tylko na wsi. Może zmienić życie deweloperów, właścicieli działek, firm inwestycyjnych.
Manifestacja PSL „W obronie polskiej ziemi”. Warszawa, 16.03.2016 r. / Fot. Kacper Bierylo/EASTNEWS
P

Prawo, nad którym pracuje Sejm, ogranicza możliwości handlu ziemią rolną nierolnikom. Jeśli wejdzie w życie, deweloper nie kupi gruntu rolnego, by na nim postawić domy – to rolnik będzie musiał ziemię odrolnić, by następnie ją sprzedać. Może to spowodować wzrost cen działek inwestycyjnych.

Nowe prawo daje przywilej Agencji Nieruchomości Rolnych. Będzie ona mieć np. prawo pierwokupu udziałów w spółce prawa handlowego, która jest właścicielem nieruchomości rolnych. W ten sposób Agencja ma uniemożliwić spekulacje tzw. słupów, czyli podstawionych firm, omijających zakaz kupowania w Polsce ziemi przez cudzoziemców. Ale to też oznacza, że Agencja będzie mogła odkupić udziały w banku, który stał się właścicielem ziemi przejętej od niewypłacalnych kredytobiorców.

Projekt ustawy to efekt zbliżającego się końca moratorium na zakup naszej ziemi przez cudzoziemców. Zgodnie z traktatem akcesyjnym jedynym sposobem, by to uniemożliwić, jest właśnie ograniczenie sprzedaży ziemi rolnej nierolnikom. Znaczna część rolników boi się, że skoro w Polsce ziemia jest nadal tańsza niż średnia unijna, będzie ona przedmiotem spekulacji. Nowe prawo wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. Ale ogranicza dysponowanie własnością.

Niewykluczone, że ziemia rolna stanieje, co mile brzmi dla chcących ją kupić. Gorzej dla właścicieli. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka ekonomiczna, pracuje w Polskiej Agencji Prasowej, stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Głupota oczadziałego kadzidlanym dymem i klekotem różańcowych zdrowasiek ludu obraca się błyskawicznie przeciwko niemu samemu. Wójt z Plebanem zacierają ręce. Dla nich nadszedł czas żniw.

I to jest chyba jedyny plus tej sytuacji:))) Może przejrza chlopy na oczy, na kogo głosowali
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]