Reklama

Be jak bezrobotny

Be jak bezrobotny

25.05.2020
Czyta się kilka minut
Firmy w Polsce znów zaczynają zwalniać pracowników. To zła wiadomość – także dlatego, że przez ostatnie trzydzieści lat walkę z bezrobociem sprowadziliśmy do walki z bezrobotnymi.
LECH MAZURCZYK
P

Przez aż dwie z trzech dekad wolnego rynku w Polsce bezrobotny był jedną z najważniejszych postaci życia publicznego. W jego obronie zrodził się ruch polityczny. Kandydaci w kolejnych wyborach parlamentarnych poświęcali mu wiele uwagi w swoich programach. Dla autorów kabaretowych stał się figurą właściwie obowiązkową, pokazywaną zwykle w znoszonym dresie, czapce bejsbolówce i z niepełnym uzębieniem.

Doczekał się nawet odmian regionalnych. Wiejska przesiadywała zrezygnowana na ławeczce przed sklepem, jak bohaterowie popularnego swego czasu serialu. Miejska, zdecydowanie młodsza i bardziej agresywna, w powszechnym wyobrażeniu spędzała całe dnie na wyścigach zdezelowanymi golfami, słuchaniu rapu i organizowaniu się w osiedlowe gangi.

Bezrobotny zszedł nam z oczu niepostrzeżenie. Jego miejsce w politycznej agendzie najpierw zajął emigrant zarobkowy, a potem odbiorca 500...

17503

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Pozwalniano doświadczonych fachowców z wieloletnim doświadczeniem. To jakaś kpina prawda, taki chochlik wkradł się między zdania. Doskonale pamiętam czasy transformacji i tych fachowców w urzędach pracy, to jakaś porażka była, a nie fachowa obsługa. To nie jest tak, że obywatel zasługuje na pomoc, gdy płaci podatki, on nigdy nie zasługuje na pomoc, taki model władzy sobie utrwaliliśmy, obywatela się czasami przekupuje dla osiągnięcia doraźnych celów. Nigdy nie jest tak, że rządzący są przygotowani na jakąś ewentualność, zawsze działa się koniunkturalnie i doraźnie i co najgorsze na ślepo. Tak działa nie tylko dzisiejsza władza, tak u nas już bywa. Z tego co się obserwuje na świecie, to tak z grubsza działa władza wszędzie. Wszystko co dotyczy tego jak potoczą się losy naszej i światowej gospodarki w najbliższych miesiącach to wróżenie z fusów. Nie sądzę aby nasza złotówka była gwarantem czegokolwiek, gospodarki innych państw są obecnie bardzo silnie powiązane kapitałowo i nic co negatywnego wydarzy się w innych krajach nas nie ominie, podobnie jak wirus nie przejmują się granicami.

Urzędy pracy wyposażyły się w piękne lokale, sprzęt komputerowy, przeszkolony zespół,... tylko w tym wszystkim bezrobotny nadal pozostawał bez rzeczywistego (a nie pozornego) wsparcia. No cóż taki stworzono system...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]