Reklama

Wanda

19.07.2021
Czyta się kilka minut
Zyta i Baśka Sadowska zobaczyły ją w sądzie – był stan wojenny, szły na proces Huty albo Ursusa. Oniemiały na widok jej futra do kostek i futrzanego kapelusza z wielkim rondem.
dekalogwartosci.com / Andrzej Wiktor
B

Była przedwojenna.

Nie, nie stara, tylko nietknięta, nienaznaczona Peerelem.

Przedwojenne były jej dywany, maniery, przyjaźnie i biżuteria.

Na jej wieczorkach tańczyło się z przedwojennymi panami i nawet kuśnierz, który szył jej futra, był przed- wojenny.

– I co, panie, robicie z futrami w tym sezonie? – spytała kiedyś Wiesię i mnie. Strasznie się zawstydziłyśmy. Żadna nie miała futra, w kożuchach chodziłyśmy, takich z Nowego Targu.

Zyta i Baśka Sadowska zobaczyły ją w sądzie – był stan wojenny, szły na proces Huty albo Ursusa. Oniemiały na widok jej futra do kostek i futrzanego kapelusza z wielkim rondem. Próbowała się usprawiedliwić: – Skromniejsze jeszcze się szyje…

W tym kapeluszu i futrze, w szpilkach i pończochach nylonowych poszła do Pałacu Mostowskich wezwana na przesłuchanie. Nie wróciła do domu, z Pałacu odwieźli ją do Białołęki....

7057

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]