Reklama

Ładowanie...

W Wielki Piątek

20.04.2015
Czyta się kilka minut
No więc jak zwykle najpierw do Gładyszowa, potem w lewo i długa pięciokilometrowa prosta do samej granicy. Kraj się kończy, stare przejście wygląda jak porzucony przydrożny bar.
P

Przez zagajnik, znowu w lewo i już jest Słowacja z tą swoją pustką, pozornym bezludziem, jakby nigdy nie opuszczali swoich domów. W Zborowie w prawo, zaraz za opuszczonym kościołem, gdzie nad wieżą krążą wrony i zamiast dzwonów słychać krakanie. Ale dziś i tak nie ma dzwonów, bo jest Wielki Piątek. Na przystanku stoją Cyganie.
Czasami wydaje się, że kraj żyje tylko dzięki nim, że tylko oni wprawią go w ruch. Teraz też. Idą poboczem, pchają swoje wózki wyładowane gałęziami. W osadzie po prawej toczy się życie: dym rwie się z kominów, wiatr suszy albo wietrzy barwne dywany, dzieciarnia mimo chłodu dokazuje na wydeptanym majdanie.
Potem dalej: Bardejów, Preszów, Koszyce, stara znana droga na południe. Ponieważ jest Wielki Piątek, dzień śmierci Pana. Więc może dobrze opuścić codzienność i zgiełk. Tak sobie to wyobrażam. Przez ziemie znane i nieznane zarazem. Złożone głównie z...

4020

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]