Reklama

W trosce o markę PiS

W trosce o markę PiS

11.03.2019
Czyta się kilka minut
Chcemy zaproponować ustawę, która obniży możliwość sprzedaży przez sieci wielkopowierzchniowe produktów pod ich własną marką – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce.
P

Po kawałku kiełbasy wyborczej dla rodzin (500 plus na pierwsze dziecko) i emerytów (13. wypłata) nadszedł czas na ofiarę dla trzeciego bożka każdych polskich wyborów – rolników. Ukłony w ich stronę PiS bił już po pierwszej turze wyborów samorządowych, które pokazały mu, że w miastach nie zyska nowych klientów dla własnej marki politycznej. Wieś od lat ma na pieńku z dużymi sieciami handlowymi, wybór był zatem oczywisty. Zwłaszcza że ok. 40 proc. z nich kontroluje w Polsce kapitał niemiecki.

Politycy PiS twierdzą, że ograniczenie sprzedaży produktów pod markami własnymi pomoże polskim rolnikom. W rzeczywistości wpływ regulacji na finanse wsi będzie znikomy lub wręcz żaden. Zyskają natomiast duże koncerny spożywcze, którym rząd zrobi w sklepach więcej miejsca, ale bez gwarancji, że w zamian podzielą się dodatkowym zyskiem z polskimi rolnikami. Jak zresztą miałyby to zrobić? Wśród produktów kupowanych najchętniej jako marki własne są np. ryż, kawa i herbata.

Klienci lubią produkty private label, bo zwykle kosztują mniej od wyrobów renomowanych marek. Rocznie wydajemy dziś na nie ok. 50 mld zł rocznie. Stronniczy komentator mógłby dostrzec zatem w tych planach także troskę o budżet, który zyska w ten sposób dodatkowy miliard lub dwa z VAT.

Na szczęście wszyscy wiemy, że chodzi o Polskę. ©℗

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]