Reklama

W inną stronę

W inną stronę

22.11.2021
Czyta się kilka minut
Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara
Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara
G

Głęboka noc, mężczyzna w średnim wieku, pijany jak statek, wraca do domu. Z Kazimierza, Stradomską, Gro- dzką, przez Rynek, wędruje w stronę Krowodrzy, im bliżej celu, tym głośniej wykrzykując: „Cudzoziemcy, przyjeżdżajcie!”. Nie, nie ma na myśli uchodźców, raczej turystów, z myślą o których kilka lat temu otworzył restaurację, a może sklep. Chodnik kołysze nim łagodnie, to znów nieoczekiwanie potrząsa, a nawet rzuca o ścianę. Ulice są prawie puste, wzdłuż jednej stoją samochody, które w ciągu dnia strażnicy miejscy pracowicie zaopatrzyli w żółte blokady. Mężczyzna przystaje na moment zdumiony tym widokiem, a potem krzyczy: „Wracajcie, Anglicy!!!”.

Kim jesteś, strażniku, który tego dnia wraz z kolegą montowałeś blokadę na kole czarnego bmw? Czy wiesz, że wjechała nim do centrum naszego miasta rodzina Włochów, Hiszpanów, Szwedów, ludzi spokojnych i miłych, gotowych zostawić tu...

3728

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]