W co gra Tymoszenko

Informacja o kolejnym zjednoczeniu pomarańczowych wywołuje uśmiech. Podpisane w ubiegłym tygodniu w Kijowie porozumienie Bloku Julii Tymoszenko z Naszą Ukrainą prezydenta Juszczenki zapewne nie jest wiele warte i możliwe, że lada moment będzie już przeszłością. Istotne jest to, co dzieje się wokół niego. Nasza Ukraina strukturą przypomina polską AWS i od jakiegoś czasu widoczne są w niej tendencje odśrodkowe. Przykładowo, podczas negocjacji z Tymoszenko były minister spraw zagranicznych Borys Tarasiuk domagał się prawa do osobnego podpisu na dokumencie, jako lider wchodzącego w skład Naszej Ukrainy Ruchu. Wygląda więc na to, że Tymoszenko dogaduje się z Naszą Ukrainą nie po to, by z nią współpracować, ale by ją rozbić.
Czyta się kilka minut

Dlaczego proprezydencka formacja idzie na takie układy? Bo dla Wiktora Juszczenki to jedyna szansa, by jego weto wobec poczynań rządzącej koalicji w parlamencie miało w ogóle jakiś sens. Niedawno przecież odrzucono sprzeciw Juszczenki wobec kolejnej (skądinąd zbliżającej Ukrainę do europejskich systemów politycznych) ustawy uszczuplającej pełnomocnictwa głowy państwa, a stało się tak dzięki głosom deputowanych Tymoszenko.

Dawna pani premier - dziś tylko lider największej opozycyjnej partii - prowadzi skomplikowaną grę. Chce ograć zarówno premiera, jak i prezydenta. Polaryzacja jest jej na rękę, bo jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na placu boju pozostaną tylko partie Janukowycza i jej. Sondaże - jeśli doszłoby do przyspieszonych wyborów - pozwalają na optymizm. W najgorszym razie Tymoszenko pozostanie liderem jedynej partii opozycyjnej, już bez alternatywy wśród pomarańczowych. Czy to mało?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2007