Reklama

Uśmiech Albrechta

Uśmiech Albrechta

26.11.2012
Czyta się kilka minut
Takie spotkanie wchodząco-wychodzące.
J

Jeden się rozbiera, drugi jest już ubrany, trwa to kilkanaście sekund, dla zewnętrznego obserwatora to po prostu dwa uśmiechy, dwa uściski, wymienione w tłumie, który za chwilę zapełni miejsce pozostawione przez tych dwóch...

Nie znaliśmy się dobrze, właściwie znaliśmy się bardzo słabo. Kilka razy mieliśmy okazję porozmawiać, zawsze z taką nadzieją, że rozmowa większa, bardziej zasadnicza dopiero nastąpi. Ale nie następowała, szliśmy – jak to powiada poeta – w strony różne wcale, trzeba by się było zawołać, ale jak się wołać, kiedy zewsząd napiera tłum ludzi niecierpliwych i spraw, których nie można odkładać na później. Wielka, legendarna cierpliwość Albrechta Lemppa pokazała się i w tej – maleńkiej przecież – kwestii: nasze spotkanie było przedłużającym się czekaniem i spełniło się w błysku.

Nawet gdyby nie umarł tak niespodziewanie i tak krótko po tym zdarzeniu,...

3177

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]