Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

USA: coraz więcej pytań o atak prewencyjny na Koreę Północną

USA: coraz więcej pytań o atak prewencyjny na Koreę Północną

06.02.2018
Czyta się kilka minut
Dziesięć tysięcy pocisków i rakiet może spaść na terytorium Korei Południowej tylko w ciągu pierwszej minuty ataku z Północy – gdyby do niego doszło.
W strefie zagrożenia: ćwiczenia amerykańskich sił powietrznych w bazie Yokota k. Tokio, Japonia, 14 stycznia 2018 r. YASUO OSAKABE / US AIR FORCE
W

W ich zasięgu żyje prawie 19 mln ludzi, w tym mieszkańcy Seulu, miasta, w którym już od czterech dekad każdy nowo postawiony dom musi mieć własny schron. To wszystko wiadomo od lat, jednak minione dni przyniosły kolejne przyspieszenie pełzającego kryzysu koreańskiego – spór w Stanach Zjednoczonych o to, czy należy dokonać prewencyjnego uderzenia na Koreę Północną.

Dziennik „New York Times” opisuje narastającą w Białym Domu irytację na Pentagon. Wojskowi podobno opierają się z dostarczeniem prezydentowi Trumpowi listy „militarnych opcji” rozwiązania kryzysu. Powód jest paradoksalny: obawiają się, że mając je do dyspozycji… prezydent z nich skorzysta. Miałby w ten sposób udowodnić, że jego pogróżki pod adresem Kim Dzong Una, dyktatora z Północy, nie są czcze. Jesienią 2017 r. Trump ostrzegł, że w obronie własnej lub swoich sojuszników Stany Zjednoczone mogą nie mieć innego wyjścia niż „zmieść Koreę Północną z powierzchni ziemi”. Zwolennicy ograniczonego ataku prewencyjnego twierdzą, że może on być jedyną możliwością zażegnania jeszcze większego kryzysu w przyszłości; powołują się przy tym na przykład z 1981 r., kiedy lotnictwo Izraela przeprowadziło nalot na irańskie instalacje atomowe, skutecznie opóźniając realizację programu nuklearnego o wiele lat. Przeciwnicy odpowiadają: Kim to nie Chomeini – jest dużo mniej przewidywalny i posiada już około dziesięciu głowic jądrowych. Były amerykański sekretarz obrony Chuck Hagel przestrzega, że w efekcie północnokoreańskiego kontrataku mogą zginąć miliony Koreańczyków z Południa. Cytowany zaś przez brytyjską prasę pewien dyplomata z Japonii ujmuje sprawę tak: ewentualny amerykański atak poświęci „dziesiątki tysięcy istnień ludzkich dziś, aby ocalić miliony w przyszłości”.

Od 2003 r., kiedy ogłosiła, iż jest w posiadaniu broni atomowej, Korea Północna przeprowadziła sześć testów nuklearnych, a wykres liczby prób rakiet balistycznych przypomina coraz bardziej strome schody: w minionym roku było ich już 26. Logika podpowiada więc, że w niedalekiej przyszłości musi dojść do konfrontacji – w Stanach przybywa polityków i wojskowych, którzy chcieliby do niej doprowadzić na „swoich” warunkach. Nawet oni przyznają jednak, że skutki ewentualnej wojny na Półwyspie Koreańskim są niemożliwe do przewidzenia.

A „olimpijski pokój”, którego symbolem jest wspólny występ sportowców z obu Korei na rozpoczynających się w ten piątek, 9 lutego, zimowych igrzyskach w Pjongczangu [patrz tekst w dziale Świat – red.] – ten potrwa wszak tylko dwa tygodnie. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wyglada na to, ze pojawia sie kolejne marzenie o wojnie. Tak jak kiedys Irak, Libia a ponownie Iran, Korea Polnocna stala sie "zagrozeniem dla swiatowego" pokoju. Czekamy tylo na owinietego w bialo-niebiesko-czerwony sztandar Mesjasza, ktory nas wybawi - ze skutkami jakie mialy miejsce we wszystkich poprzednich przypadkach. Warto zauwazyc, ze twierdzenie japonskiego dyplomaty o "poswieceniu tysiecy by uratowac miliony" jest autentycznym bzdetem.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]