Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

UE: chwiejne sankcje

UE: chwiejne sankcje

11.06.2018
Czyta się kilka minut
Gdy pod koniec czerwca unijni przywódcy spotkają się w Sofii, jednym z tematów szczytu będzie – jak co pół roku – przedłużenie sankcji wobec Rosji, wprowadzonych w 2014 r. za aneksję Krymu. Zapowiada się ostra dyskusja z niepewnym wynikiem.
JOE KLAMAR / AFP / EAST NEWS
W

Wprawdzie sankcje od początku miały licznych przeciwników w kręgach gospodarczych i politycznych Unii, ale udawało się osiągnąć zgodę, w czym dużą zasługę miała Angela Merkel. Teraz może być inaczej: prorosyjskie lobby umacnia się, zmienia się też klimat. Przesadna byłaby teza, że Trump wpycha Unię w ramiona Putina, ale np. w Niemczech zwolennicy zwiększenia wydatków na obronę postrzegają już jego połajanki jako kontrproduktywne. Rosjanie wykorzystują nastroje. Niedawno Putin sięgnął po zręczny z abieg: przyrównał sankcje do karnych ceł Trumpa wobec Unii.

A przede wszystkim: po raz pierwszy rząd jednego z głównych krajów Unii – Włoch – opowiada się jawnie za zniesieniem sankcji. Zaprzyjaźnieni z Kremlem włoscy populiści mogą liczyć na ciche poparcie Grecji, Węgier czy Austrii. Ta ostatnia przyjmowała właśnie Putina w Wiedniu z monarszymi honorami. A on, który raczej nieprzypadkowo zaszczycił Austriaków swą pierwszą podróżą zagraniczną w nowej kadencji, apelował o zniesienie „szkodliwych dla wszystkich” sankcji i dopieszczał gospodarzy, podkreślając pół wieku współpracy energetycznej (austriacko-sowiecką umowę na dostawy gazu podpisano w 1968 r.).

Aby sankcje przedłużono, konieczna jest jednomyślność. Dotąd nikt nie chciał założyć weta i wziąć na siebie moralno-politycznego odium. Teraz granica wstydu chyba się obniża. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]