PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Polak 35+ jest rzadziej skłonny zająć się swoimi niepełnosprawnymi rodzicami 60+ niż dekadę temu. Badania ARC Rynek i Opinia na zlecenie emeis Polska pokazują spadek gotowych na to obywateli z 52 do 37 proc.
Piotr Błędowski: Te wyniki potwierdzają kulturowe i demograficzne trendy. Po pierwsze, słabną funkcje rodziny. Jest ona też dzisiaj mniej wydolna opiekuńczo, bo coraz częściej jest „rozrzucona” po terytorium kraju i świata. Po drugie, za sprawą starzenia się społeczeństwa rośnie liczba osób wymagających opieki, spada zaś pula tych, którzy mogliby taką opiekę sprawować.
Jako alternatywę dla rodziny wybieramy najczęściej (44 proc.) dochodzącą do domu pomoc opiekuńczą i pielęgniarską. Tyle że z nią mamy w Polsce problem.
Mamy problem z opieką formalną – tą bezpłatną. A respondenci mieli też pewnie na myśli prywatne usługi. Opieka w miejscu zamieszkania to przyszłość opieki długoterminowej, zwłaszcza że chcemy stopniowo ograniczać całodobowe instytucje.
Respondenci jakby tego nie zauważyli: w 2014 r. domy opieki dla swoich rodziców było skłonnych wybrać 23 proc. pytanych, teraz – 34 proc.
To niekoniecznie wyraz zaufania do całodobowych placówek [z tych samych badań wynika, że z 25 do 35 proc. wzrósł odsetek obawiających się przemocy w tego rodzaju instytucjach – red.], ale też efekt słabości systemu: poza całodobowymi placówkami nie ma on zbyt wiele do zaoferowania. Brakuje nam przede wszystkim dostępnej w miejscu zamieszkania nieodpłatnej opieki środowiskowej. Nie raz w tygodniu, nie raz dziennie, tylko stosownie do potrzeb. Bez tego nie będziemy gotowi na starzenie się polskiego społeczeństwa.
Firma, która zleciła badania, prowadzi w Polsce m.in. domy opieki.

PROF. PIOTR BŁĘDOWSKI jest ekonomistą SGH, specjalizuje się w polityce społecznej.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















