Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Trzydzieści na sekundę

Trzydzieści na sekundę

18.02.2019
Czyta się kilka minut
A

Afera wywołana materiałem „Superwizjera” TVN o mazowieckiej rzeźni, w której zabijano krowy tak chore, że nie mogły stać na własnych nogach (wciągano je więc na miejsce śmierci powolną elektryczną wyciągarką), zaczyna ginąć pod nawarstwiającymi się pokładami coraz to nowych skandali. Mam nadzieję, że przysłane do nas unijne kontrole (mięso tych biednych zwierząt, jak donosiły media, zjedli mieszkańcy 14 państw UE, w tym szwedzkie przedszkolaki) będą w stanie wytłumaczyć przynajmniej części polskiego argobiznesu, że chciwy traci dwa razy. I że chociaż kilku widzów tego wstrząsającego materiału zamieni teraz w decyzje szok, jaki przeżyli odkrywając, że gdy krówka dająca nam mleczko zachoruje, troskliwy pan nie zabiera jej do krowiego szpitalika albo lecznicy takiej, w jakiej leczymy nasze persy i yorki. Bo on najczęściej dzwoni po handlarza, który wyciśnie jeszcze z „leżaka” parę...

6540

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

ponad tysiąc lat chrystianizacji, siła tradycji i religijnego wychowania owocują

że Pan Hołownia i jeszcze kilku podobnych bym wskazał, to też Polacy i chrześcijanie :) Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

możemy jeszcze dyskutować kto wyjątkiem, kto regułą, albo jak wyglądamy na tle innych nacji, tych jak my hiperkatolickich i tych z innej bajki wyrosłych, albo już całkiem bez bajek - nb "Polak potrafi" to nie ja wymyśliłem, a 1000 lat wychowania, edukacji, chrystianizacji, ewangelizacji itepe jednak powinno j a k i e ś efekty przynieść

Laktacja to proces wydzielania mleka przez gruczoły mleczne samic, a rozpoczyna się z chwilą narodzin potomstwa. Trwa zazwyczaj u krów 9, 10 miesięcy. Potem na miesiąc przed następnym porodem jest wygaszana. Nie rusza gdy się spodziewa, ale gdy rodzi potomstwo. Pewnie jest Pan ojcem i takie rzeczy to nawet u ludzi podobnie działają, ale niektórych facetów te sprawy nie interesują. Może trwać dłużej ale wydajność mleczna spada, co finansowo jest niekorzystne dla producenta mleka. Rolnik, wyobraź Pan sobie też człowiek, z czegoś musi żyć, jego gospodarstwo to nie ZOO z atrakcjami. Taka krowa non stop zapładniana nie jest, nie wszystkie gatunki działają tak jak ludzie. Krowy najpierw rodzą, potem przez około 2 miesięcy „karmią cielaka” potem ruja i są zapładniane. Tego cyklu nie wymyślił krowom człowiek, on się do niego dostosował, tak to działa mniej więcej w dzikiej przyrodzie. Los kurczaka to nie bajka - fakt. Powróćmy na moment na łono dzikiej natury. Żonka pyta, Szymku zjadłbyś rosołek? Idź upoluj ptaka, ja przyrządzę to pojemy. Na to Szymon - Nie chce mi się latać z kurakiem, kaszki sobie pojedzmy. Tylko jak pogodzić pełne brzuszki miliardów, z dobrostanem naszej planety? O roślinki, aby dały plon 40 krotny, też trzeba dbać, nawozić opryskiwać. Więcej pól pod uprawy, mniej dla dzikiej przyrody, a nas jest ciągle więcej i więcej. Jeszcze do niedawna natura regulowała naszą populację chorobami, kataklizmami, głodem, a teraz to my dyktujemy chwilowo warunki. Jest wiele miejsc na ziemi gdzie brakuje wody i jedzenia, mniejsza o to, czy sprawił to człowiek czy natura. W tych miejscach umierają zwierzęta i giną rośliny, Pan zaś niesie miłosiernie pomoc głodującym dzieciom. One dorosną i spłodzą następne pokolenia głodnych dzieciątek, wielu z nich wyruszy na poszukiwanie lepszego świata. W tym zapędzie moralizatorskim, może warto spojrzeć krytycznie na samego siebie, bo niekoniecznie patrzę w dobrą stronę. Jeśli nie doczytałem o laktacji, to i w innych sprawach jestem pewnie laikiem, co prawda wygadanym, ale i tak nie ogarniającym wielu spraw. Niedawno pewna pani zabrała samochodem po drodze zmarzniętą kobietę, zaprosiła do domu poczęstowała gorącą herbatą, nakarmiła, a ta ją z wdzięczności okradła - tak podają media. Po równo też nie znaczy sprawiedliwie - to też już przerabialiśmy. „Kłopot jest od początku świata ten sam: nabyty i starannie pielęgnowany” I słusznie, takimi stworzył nas Bóg.

Dobry wieczór. Pomijając wytknięte przez Pana błędy - ominął Pan starannie szambo pt. skup , transport, warunki uboju. Jesli rolnik jest tak pazerny, a z nim handlarz i rzeznik ze narażają bezpieczenstwo ludzi to należą im sie solidne baty za głupotę . Jeszcze innym problemem jest to, że nawet zdrowe zwierzęta w takich uragających zaleceniom warunkom skupu , transportu i uboju dają mięso które nie powinno byc dopuszczane do spożycia. To nie jedt mieso tylko ochłapy. Istnieją rzeznie w ktorych ubój jest prowadzony tak by nie stresować zwierząt i jest to mieso wysokiej jakosci. Projektantka jest Temple Grandin. Można ?

Jak to żarcik oportunisty to haha, a jak nie, to coś Panu umknęło, obawiam się, że puenta.

na fb w odpowiedzi na ten artykuł posypało się mnóstwo głosów, że ludzie nie przejdą wszyscy na wegetarianizm, że przemysł, miejsca pracy... a wystarczyło by przecież stworzyć silne, niezależne instytucje (inspektorat weterynaryjny to kpina), sprawujące kontrolę nad wykonywaniem prawa oraz napisać prawa regulujące hodowlę. na zachodzie zaczęło już to działać, u nas wciąż się gardłuje nad "złotą wolnością" i "dobijaniem rodzimego biznesu", kiedy chodzi o kwestię podstawowego humanitaryzmu wobec zwierząt... jakiś czas temu odrzucono nowelizację powiększjącą metraż klatek dla kur, gdy np. w UK w sklepach NIE MA jajek 2 i 3! można ograniczyć ilość zwierząt hodowaną przez jeden podmiot, nagradzać małe gospodarstwa (wyłapując firmy-krzaki). można, ale komuś z rządu musi na tym zależeć. ceny by wzrosły za takie produkty, ale trzeba sobie uświadomić, że nie trzeba i nie można jeść codziennie schabowego, nie trzeba jeść warzyw i owoców sprowadzanych z drugiego końca świata. ograniczmy swoją chciwość i zachłanność, zostawmy trochę ziemi dla swoich dzieci. dla anglojęzycznych przykładowe pole do rozpoczęcia ograniczania posiadania: https://www.becomingminimalist.com/clutter-stats/

Też uważam że to nasze "katolickie chrześcijaństwo" jest nic niewarte. I naprawdę mnie nie dziwi , że ten i ów kieruje swój wzrok ku "lewakom"...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]