Reklama

Trumny wracają z Donbasu

Trumny wracają z Donbasu

15.09.2014
Czyta się kilka minut
Podczas niewypowiedzianej wojny z Ukrainą armia rosyjska mogła stracić kilka tysięcy zabitych i rannych. Co na to Rosjanie?
Jeden z pierwszych sfotografowanych transportów zwłok z Ukrainy do Rosji, Donieck, maj 2014 r. Fot. Euromajdan
A

Aneksję Krymu Rosjanie zaakceptowali bez zastrzeżeń: oto odzyskaliśmy nasze ziemie, obroniliśmy rodaków przed „kijowską juntą” i „rezunami”, na dodatek bez przelewu krwi. Amok #Krymnasz ogarnął ponad 80 proc. społeczeństwa. Projekt „Noworosja” miał być łatwą powtórką. Ale stało się inaczej.
Okazało się, że o „Noworosję” trzeba walczyć, i to krwawo. „Zielone ludziki” przerzucane do Łuhańska i Doniecka nie zdołały namówić ludności do masowego zaciągu w szeregi „pospolitego ruszenia”, napływ ochotników z Rosji też niewiele dał. Gdy siły (pro)rosyjskie w Donbasie zaczęły przegrywać z ukraińską armią i oddawać terytorium, w sierpniu na front rzucono cichcem regularne jednostki Federacji Rosyjskiej. Zadanie wykonały: zatrzymały Ukraińców i zadały im duże straty.
Mantra zaczyna męczyć
Ale prezydent Władimir Putin nie adoptował donieckich uprzejmych ludzi w...

5900

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]