Reklama

„Tristan” bez Tristana

25.06.2016
Czyta się kilka minut
Byliśmy świadkami najdroższej w dziejach próby technicznej w kostiumach. Tym razem nawet głusi pojęli, że coś tu nie gra. I co gorsza, nie śpiewa. Witajcie w Operze Narodowej!
Próba spektaklu „Tristan i Izolda” w reżyserii Mariusza Trelińskiego, Teatr Wielki – Opera Narodowa Fot. Krzysztof Bieliński
P

Puśćmy wodze fantazji. Wyobraźmy sobie premierę „Hamleta” w jakimś dalekim kraju, gdzie kiedyś Szekspira grywano, ale potem wszyscy zapomnieli. W teatrze przytłaczającym ogromem, dysponującym supernowoczesną maszynerią sceniczną i bardzo obfitym budżetem. Z jakiegoś powodu kierowanym przez reżysera, który za sztuką dramatyczną niespecjalnie przepada. Nie sposób jednak odmówić mu talentu i konsekwencji w realizowaniu swoich spektakularnych wizji, które z początku wzbudzały niejakie poruszenie, lecz z czasem okazały się jedną i tą samą, powtarzaną w nieskończoność historią, zazwyczaj luźno związaną z tematyką wystawianych dzieł.

Kiedyś zainscenizował „Króla Leara”, który w jego ujęciu jak zwykle rozgrywał się w niewielkiej wspólnocie koczowników dotkniętych traumą po utracie ulubionego wielbłąda. Niektórzy protestowali, ale reżyser zyskał pokaźne grono wielbicieli wśród widzów...

9656

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]